Ukradły wódkę i whisky na prezent dla kolegi. Staną przed sądem

Niemal każdego dnia policyjne patrole podejmują interwencję w związku z kradzieżami sklepowymi. Z półek znikają najczęściej alkohol, słodycze i artykuły spożywcze. Na stacjach benzynowych złodzieje nie płacą za paliwo. Od stycznia 2020 r. tarnobrzescy policjanci odnotowali 49 przypadków kradzieży nieprzekraczających kwoty 500 złotych. Wczoraj dwie nastolatki ukradły alkohol na prezent dla kolegi.

Wczoraj w południe policjanci interweniowali na miejscu kradzieży sklepowej przy ul. Plac Bartosza Głowackiego w Tarnobrzegu. Funkcjonariusze ustalili, że dwie 17-latki, będąc w sklepie, zabrały z półki wódkę i whisky. Swój łup schowały do plecaków i nie płacąc, minęły kasy. Kradzież zauważył pracownik ochrony. Mężczyzna natychmiast ruszył za kobietami, uniemożliwiając im wyjście ze sklepu. Na miejsce wezwano policję.

Towar wartości blisko 80 złotych wrócił na sklepowe półki. Okazało się, że nastolatki ukradły alkohol na prezent dla kolegi. Za swój czyn będą odpowiadać przed sądem.

Zgodnie z nowelizacją kodeksu wykroczeń, która weszła w życie w listopadzie 2018 roku, kradzież rzeczy o wartości powyżej 500 zł jest przestępstwem, za którą grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Kradzieże poniżej tej kwoty kwalifikowane są jako wykroczenie, zagrożone karą grzywny.

Śmiertelne potrącenie pieszego w Gorzycach

Policjanci wyjaśniają okoliczności wypadku, do którego doszło wczoraj wieczorem w Gorzycach na drodze wojewódzkiej nr 992. Kierujący osobową skodą potrącił pieszego mężczyznę, który w wyniku doznanych obrażeń zmarł.

Do tego tragicznego w skutkach zdarzenia doszło wczoraj po godz. 18, w Gorzycach na drodze wojewódzkiej nr 992. Na miejsce wypadku skierowane zostały służby ratownicze oraz policjanci z Jasła i Nowego Żmigrodu. Funkcjonariusze z grupy dochodzeniowo-śledczej, pod nadzorem prokuratora, wykonali oględziny miejsca wypadku i sporządzli dokumentację fotograficzną. Z dotychczasowych wstępnych ustaleń wynika, że kierujący osobową skodą, 60-letni mieszkaniec powiatu krośnieńskiego, jadąc drogą wojewódzką w kierunku Nowego Żmigrodu, potrącił mężczyznę, który prawdopodobnie szedł ulicą.

Potrącony 60-letni mieszkaniec gminy Nowy Żmigród zmarł na miejscu wypadku. Wstępne badanie kierującego pojazdem wykazało, że jest trzeźwy. Trwa ustalanie okoliczności i przyczyn tego tragicznego zdarzenia.

Apelujemy do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności na drodze zwłąszcza po zmroku. Pamiętajmy, że piesi to niechronieni uczestnicy ruchu drogowego. Teraz kiedy zmrok zapada wcześniej, a warunki pogodowe są coraz gorsze, piesi i rowerzyści są mało widoczni.

Szczególny apel również do pieszych, by w tych trudnych warunkach zachować szczególną ostrożność i nie wchodzić bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd. Każdy pieszy i rowerzysta powinien również pamiętać o swoim bezpieczeństwie i zadbać o to, aby być widocznym. Kamizelka odblaskowa, breloczek, opaska, czy nawet zwykła latarka sprawią, że poruszając się przy słabo oświetlonej drodze będzie lepiej widoczny dla nadjeżdżającego kierowcy.

Tarnobrzeg: Podczas imprezy ukradli koledze telewizor

Kara do 5 lat pozbawienia wolności grozi dwóm mężczyzną, którzy podejrzani są o kradzież telewizora z mieszkania kolegi. Sprawcy planowali to wcześniej i podczas zakrapianej imprezy zabrali telewizor. Funkcjonariusze szybko odnaleźli skradzione mienie i ustalili złodziei. Mężczyźni za swój czyn będą teraz odpowiadać przed sądem.

Zgłoszenie o kradzieży telewizora trafiło do tarnobrzeskich policjantów w poniedziałkową noc. Właściciel poinformował, że z jego mieszkania, ktoś ukradł telewizor 55 cali. Funkcjonariusze w rozmowie z pokrzywdzonym ustalili, że kilka godzin wcześniej pił alkohol w swoim mieszkaniu z trzema kolegami. W pewnym momencie zabrakło im alkoholu. Wówczas jeden z kolegów zaproponował przeniesienie imprezy do jego mieszkania. 67-letni mężczyzna przystał na tę propozycję. Kiedy zgłaszający wrócił do swojego mieszkania zauważył, że nie ma telewizora. Dodał, że drzwi do mieszkania zostawił otwarte, a klucze były w zamku. Trop kryminalnych prowadził w kierunku dwóch mężczyzn, którzy w ten wieczór pili z właścicielem telewizora alkohol. Funkcjonariusze weszli do mieszkania jednego z nich. Tam znaleźli skradziony sprzęt.

Sprawcy to dwaj 27-letni mieszkańcy Tarnobrzega. Okazało się, że kradzież zaplanowali wcześniej. Policjanci przesłuchali mężczyzn i przedstawili im zarzuty kradzieży.

Skradziony telewizor wrócił do właściciela. Teraz podejrzani będą za swój czyn odpowiadać przed sądem. Grozi im kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

Tarnobrzeg: 19-latek niszczył samochody tłuczkiem kuchennym

Tarnobrzescy policjanci zatrzymali 19-latka, który kuchennym tłuczkiem zdewastował 9 samochodów. Najprawdopodobniej był pod działaniem narkotyków. Młody mężczyzna usłyszał 10 zarzutów. Dodatkowo okazało się, że był poszukiwany listem gończym.

Do zdarzenia doszło w niedzielę w nocy, na ul. Kopernika w Tarnobrzegu. Z przekazanych informacji wynikało, że agresywny młody mężczyzna, bez żadnego racjonalnego powodu, przy pomocy kuchennego tłuczka, zdewastował zaparkowane na parkingach samochody. Następnie uciekł w nieznanym kierunku. Sygnał o zachowaniu mężczyzny, policjanci otrzymali od świadka.

Po otrzymaniu zgłoszenia, na jednej z ulic, policjanci zauważyli odpowiadającego rysopisowi mężczyznę, który na widok oznakowanego radiowozu zaczął uciekać. Po krótkim pościgu policjanci zatrzymali wandala. Sprawcą okazał się 19-letni mieszkaniec Tarnobrzega. Mężczyzna najprawdopodobniej był pod działaniem narkotyków. Trafił do policyjnego aresztu. Podczas sprawdzania okazało się, że jest poszukiwany listem gończym, który został  wydany przez Sąd Rejonowy w Rzeszowie.

Efektem działania wandala były wybite przednie szyby samochodów, urwane i uszkodzone lusterka oraz uszkodzone elementy karoserii m.in. pokrywy silnika i drzwi pojazdów. Prowadzący sprawę policjanci ustalili, że 19-latek uszkodził 9 samochodów, a wartość strat oszacowano na ponad 7 tys. zł.

Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyźnie 10 zarzutów popełnienia przestępstw. Niewykluczone, że 19-latek usłyszy kolejne zarzuty dotyczące dewastacji mienia.

Tarnobrzeg: Śmierć na drodze. Zginął motocyklista

Do tragicznego wypadku z udziałem motocyklisty doszło wczoraj w nocy na drodze krajowej nr 77 w miejscowości Motycze Poduchowne. W zderzeniu z samochodem osobowym śmierć poniósł 34-latek kierujący jednośladem.

Do zdarzenia doszło przed godz. 21 w miejscowości Motycze Poduchowne w powiecie tarnobrzeskim. Jak wynika ze wstępnych ustaleń 54-letnia kierująca mitsubishi podczas manewru skrętu w lewo z drogi krajowej nr 77 najprawdopodobniej nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu nadjeżdżającemu motocykliście. Doszło do zderzenia pojazdów. Mimo podjętej akcji ratunkowej 34-letni kierujący motocyklem honda poniósł śmierć. Obrażeń doznała także kierująca samochodem, kobiecie udzielono pomocy medycznej.

W związku z tym zdarzeniem droga krajowa nr 77 była w tym miejscu zablokowana przez kilka godzin. Po godz. 1 w nocy ruch został przywrócony.

źr. KMP Tarnobrzeg

Tarnobrzeg: Kompletnie pijany chciał kupić alkohol i wszczął awanturę

Tarnobrzescy policjanci zatrzymali agresywnego klienta, który w jednym ze sklepów wszczął awanturę. 36-latek był pod silnym działaniem alkoholu, alkomat wskazał 2,73 promila alkoholu w jego organizmie. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, za swoje postępowanie będzie odpowiadać przed sądem.

Wczoraj do jednego z marketów spożywczych w Tarnobrzegu przyszedł mężczyzna, chciał kupić alkohol. Ekspedientka odmówiła sprzedaży, gdyż widziała, że klient był już mocno pijany, miał problemy z utrzymaniem równowagi, a jego mowa była bełkotliwa. Wówczas mężczyzna wszczął awanturę, zaczął krzyczeć i wielokrotnie bezosobowo używał słów wulgarnych. Po chwili zaczepiał personel, zmuszał do rozmów przypadkowych klientów i domagał się od nich zakupu alkoholu. Gdy niczego nie wskórał wyszedł ze sklepu.

Na miejsce zdarzenia wezwani zostali policjanci. Po krótkim sprawdzeniu terenu, funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę. Okazał się nim 36-letni mieszkaniec Tarnobrzega. Był pod silnym działaniem alkoholu. Badanie urządzeniem wykazało u niego 2,73 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu.

Z uwagi na notoryczne popełnianie podobnych wykroczeń przez 36-latka, za popełniony czyn będzie odpowiadał przed sądem.

źr. KMP Tarnobrzeg

Tarnobrzeg: Wjechała w drzewo, pomagał jej pijany znajomy

Prawie promil alkoholu miała w organizmie 33-letnia kobieta, która volkswagenem wjechała w drzewo. O pomoc poprosiła swojego znajomego. On także był nietrzeźwy, miał 0,76 promila. Oboje trafili do policyjnego aresztu, wkrótce usłyszą zarzuty.

Do zdarzenia doszło w niedzielę po godz. 2, w rejonie rodzinnych ogródków działkowych na tarnobrzeskim osiedlu Kamionka. 33-letnia kobieta, kierująca osobowym volkswagenem, jadąc w kierunku garaży, straciła panowanie nad pojazdem, zjechała z drogi w pobliskie zarośla i uderzyła w drzewo. O pomoc poprosiła swojego kolegę, 36-letniego mieszkańca Tarnobrzega. Mężczyzna wsiadł za kierownicę swojego renault kango i przyjechał na miejsce z zamiarem odholowania auta kobiety.

Plany obojga pokrzyżowali policjanci, którzy patrolując ulice miasta, najechali na to zdarzenie. Funkcjonariusze wyczuli od obojga alkohol. Okazało się, że kobieta ma 0,88 promila alkoholu w organizmie, a jej kolega 0,76 promila.

Nietrzeźwi kierowcy trafili do policyjnej izby zatrzymań. Wkrótce policjanci przedstawią im zarzuty. Oboje odpowiedzą za  kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Za ten czyn grozi im kara pozbawienia wolności do lat 2, wysoka grzywna oraz utrata prawa jazdy.

źr. KMP Tarnobrzeg

Nowa Dęba: Andrzej Duda i Mariusz Błaszczak z wizytą na poligonie

We wtorek 8 października 2019 r. Andrzej Duda, Prezydent RP i szef MON spotkali się z żołnierzami  10. Brygady Kawalerii Pancernej, którzy szkolą się w Ośrodku Szkolenia Poligonowego Nowa Dęba.

Podczas wizyty prezydent Andrzej Duda podpisał rozporządzenie o podwyżkach dla żołnierzy zawodowych, przygotowane z inicjatywy Mariusza Błaszczaka, ministra obrony narodowej.

– Mieliśmy okazję zaobserwować odtworzenie zdolności bojowych jednostek pancernych, jednostek artylerii, jednostek przeciwlotniczych. Obserwowaliśmy także odparcie działań dywersyjnych – to było dziś ćwiczone na poligonie w Nowej Dębie. Ważne jest to, żeby Wojsko Polskie było zdolne do szybkiego przerzutu z zachodu na wschód – mówił podczas spotkania szef MON.

– Przed chwilą oglądaliśmy współdziałanie pomiędzy żołnierzami Wojska Polskiego a żołnierzami Republiki Federalnej Niemiec. Żołnierze RFN osłaniali działania przygotowawcze realizowane przez żołnierzy polskich. Były ładowane, tankowane i przygotowywane do działań czołgi. Najważniejszym elementem tego ćwiczenia jest to, że 10. Brygada Kawalerii Pancernej w bardzo szybkim tempie przemieściła się na wschodnią część Polski przejeżdżając drogami w poprzek kraju. To niezwykle istotne, aby obok modernizacji rozwijać sprawność operacyjną. Po to właśnie jest to ćwiczenie, aby jednostka z takim ciężkim sprzętem, jak czołgi Leopard, była w stanie się szybko przemieścić i bardzo szybko być w gotowości bojowej – powiedział podczas spotkania z żołnierzami Zwierzchnik Sił Zbrojnych.

Odnosząc się do podpisanego rozporządzenia w sprawie podwyżek prezydent zaznaczył, że od 1 stycznia 2020 roku będzie podwyższony mnożnik kwoty bazowej z 3,63 do 3,81.   – Cieszę się bardzo panie ministrze z tej inicjatywy, to było bardzo ważne, aby wśród tych podwyżek, które otrzymują w ostatnich latach różne służby mundurowe była także podwyżka dla żołnierzy  – powiedział prezydent Andrzej Duda.

Szef MON przypomniał, że przyszłoroczne podwyżki będą większe od tych, jakie miały miejsce w bieżącym roku. – Od 1 stycznia tego roku żołnierze Wojska Polskiego zarabiają więcej. Uposażenia wzrosły. Wtedy była to najwyższa w historii ostatnich lat podwyżka. Dzisiejsza, zatwierdzona przez pana prezydenta, jest jeszcze wyższa niż ta, która weszła w życie od 1 stycznia tego roku – dodał szef MON.

Tarnobrzeg: Znalazł portfel, ale nie chciał go zwrócić

51-letni mieszkaniec powiatu sandomierskiego odpowie za przywłaszczenie portfela, w którym znajdowało się 1200 zł., dokumenty i karty bankomatowe. Portfel znalazł pod sklepem. Nie oddał cudzej własności. Dotarli do niego tarnobrzescy policjanci, którzy odzyskali zagubione mienie. Sprawca usłyszał już zarzuty i przyznał się do winy.

Informację o kradzieży zgłosił policjantom pokrzywdzony w piątek, 13 września br. Właściciel poinformował, że zgubił portfel z pieniędzmi i dokumentami będąc na zakupach w markecie budowlanym w Tarnobrzegu. Zaczął go szukać, lecz ani pracownicy, ani osoby parkujące przed sklepem nie widziały portfela. 37-latek stracił 1200 złotych oraz ważne dla niego dokumenty.

Zdarzenie zarejestrowała kamera. Po analizie zapisu monitoringu okazało się, że zgłaszającemu, z kieszeni spodni wypadł portfel, a znalazł i zabrał go ze sobą, kierowca busa, który zaparkował nieopodal pojazdu pokrzywdzonego.

Sprawą zajęli się policjanci. Funkcjonariusze pionu kryminalnego ustalili tożsamość i miejsce zamieszkania kierowcy. Jeszcze tego dnia policjanci pojechali na posesję mężczyzny widocznego na nagraniu, lecz go tam nie zastano. Stróże prawa rozpoczęli poszukiwania sprawcy. Po krótkim czasie mężczyzna trafił w ręce policjantów. Okazał się nim  51-letni mieszkaniec powiatu sandomierskiego.

Policjanci odzyskali portfel. Mężczyzna usłyszał zarzuty przywłaszczenia portfela z dokumentami i pieniędzmi i przyznał się do winy. Za popełnione przestępstwo grozi mu teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Policjanci przestrzegają! Rzecz znalezioną należy zwrócić prawowitemu właścicielowi, zgłosić ten fakt na Policję lub zanieść do Biura Rzeczy Znalezionych.

Tarnobrzeg: Pijany kierowca dwukrotnie zatrzymany w ciągu dnia

Ponad 2,8 promila alkoholu w organizmie miał 25-letni kierowca opla, który w ciągu jednego dnia dwukrotnie wsiadł za kierownicę samochodu. Nieodpowiedzialny kierowca z sądowym zakazem prowadzenia pojazdów mechanicznych zabrał na zakupy dwoje 20-latków i niemowlę. Policjanci zatrzymali mężczyznę, trafił do policyjnego aresztu. Za popełnione czyny będzie odpowiadał teraz przed sądem.

W środę policjanci ruchu drogowego zatrzymali do kontroli 25-letniego kierowcę opla corsy, który po godz. 12, jechał przez Baranów Sandomierski. Funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości mężczyzny. Badanie wykazało ponad 2,8 promila alkoholu w jego organizmie. Podczas interwencji, okazało się również, że mężczyzna nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami, gdyż ma on sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, a uprawnienia stracił za jazdę po spożyciu alkoholu. W tej sytuacji, aby uniemożliwić dalszą jazdę kierowcy, policjanci przekazali samochód innej – trzeźwej osobie.

Ponowne spotkanie z policjantami ruchu drogowego, bardzo zaskoczyło 25-latka, gdy tego dnia, po godz. 20, przyjechał autem kolegi na zakupy. Z mężczyzną podróżowało jeszcze dwoje 20-latków i 10-miesięczne dziecko. Policjanci widząc za kierownicą 25-latka natychmiast go zatrzymali. Po sprawdzeniu stanu trzeźwości podróżujących, okazało się, że 25-letni kierowca opla astry ma 2,65 promila alkoholu w organizmie, a 20-letni pasażer 1,14 promila alkoholu w organizmie.

Policjanci zatrzymali mężczyznę w policyjnym areszcie. Za popełnione czyny wkrótce usłyszy zarzuty, za które odpowie przed sądem. Czeka go odpowiedzialność karna, wysoka grzywna, a nawet dożywotnia utrata prawa jazdy.

Pamiętajmy, że nietrzeźwi kierujący pojazdami stwarzają zagrożenie nie tylko dla siebie, ale i dla innych uczestników ruchu drogowego. Apelujemy do wszystkich, aby widząc osobę, która wcześniej spożywała alkohol i próbuje wsiąść za kierownicę pojazdu, niezwłocznie zareagowali i w razie potrzeby natychmiast zadzwonili na Policję.