Klienci skarżą się na sklepy Pepco

Mieszkańcy Rzeszowa i okolic wysyłają nam skargi na temat sklepów Pepco w Rzeszowie.

Już kilkadziesiąt osób wysłało różnej treści uwagi do redakcji. W wiadomościach klienci tłumaczą, że w rzeszowskich sklepach sieci Pepco, są straszeni policją lub odmawiana jest ich obsługa, ze względu na brak maseczki.

Nie mogę nosić maseczki ze względu na poważną chorobę płucną, a oni wypychają mnie ze sklepu i straszą policją, bo nie założyłam maseczki –  żali się Pani Bożena.
Nie mogę nosić maseczki, mam nawet na to zaświadczenie od lekarza, ich to nie obchodzi, Pani z kasy nie skasowała mojego produktu. – relacjonuje Pani Iwona.

Ograniczenia dotyczące noszenia maseczek w obiektach, obowiązują w związku z trwająca pandemią COVID-19.

Dzień bez opakowań foliowych. Sprawdź, dlaczego warto zrezygnować z „jednorazówek”

Na całym świecie produkowane są gigantyczne ilości odpadów. Powstające każdego roku wyroby z tworzyw sztucznych można liczyć w milionach ton. Szczególnie dużo wytwarzanych jest tzw. jednorazówek, które dodatkowo nie zawsze trafiają do recyklingu. Przypadający 23 stycznia „Dzień bez opakowań foliowych” to dobry moment, by samu zacząć ograniczać zużycie materiałów rozkładających się przez setki lat.

Dzięki niskim kosztom produkcji oraz wygodzie użytkowania, różnego rodzaju opakowania z tworzyw sztucznych zyskały bardzo dużą popularność na całym świecie. Jak wynika z raportu Organizacji Narodów Zjednoczonych, każdego roku wytwarza się 400 milionów ton plastiku. 36 proc. przypada na opakowania jednorazowe, w tym foliowe. Szacowana liczba zużywanych rocznie toreb plastikowych, tylko w samej Unii Europejskiej, wynosi 100 miliardów. Oznacza to, że przeciętny Europejczyk w ciągu 12 miesięcy wykorzystuje aż 200 „jednorazówek”.
Realne zagrożenie dla naszej planety

Według szacunków, jedna torba foliowa rozkłada się przez 500 lat. Biorąc pod uwagę, jak wiele takich opakowań jest produkowanych, a także fakt, że „reklamówkę” użytkuje się średnio przez nie więcej niż 30 minut, można zauważyć, że skala wytwarzanych w ten sposób odpadów jest ogromna. – Tylko niewielka część produktów z tworzyw sztucznych, w tym „foliówek”, jest poddawana recyklingowi. W Unii Europejskiej ponownie wykorzystuje się ok. 30 proc. odpadów z plastiku. Reszta trafia do spalarni (39 proc.) lub na składowiska (31 proc.) – mówi Radosław Żuk, prezes zarządu Fundacji BOŚ.

Problemy związane z oficjalną utylizacją to niejedyny kłopot związany z produktami wykonanymi z tworzyw sztucznych. Zdarza się, że odpady nie trafiają do specjalistycznych zakładów, takich jak spalarnie i składowiska. Tylko w Polsce, na koniec 2018 roku, istniało 1607 „dzikich” wysypisk, przy czym w ciągu 12 miesięcy jego trwania zlikwidowano 10,5 tys. tego typu miejsc. To oznacza, że składowane w nieodpowiedni sposób odpady tworzyw sztucznych i innych mogą w negatywny sposób oddziaływać na środowisko naturalne przez setki lat. Śmieci nadal wywożone są m.in. do lasów, gdzie zanieczyszczają glebę. Z kolei na świecie część plastiku trafia do oceanów, stanowiąc zagrożenie dla zwierząt – np. żółwie spożywają „foliówki”, myląc je z meduzami, a uwięzione w torbach ryby umierają w męczarniach. Takie opakowanie znaleziono nawet w najgłębszym miejscu na Ziemi – na dnie Rowu Mariańskiego.
Jak zmniejszyć liczbę „jednorazówek”?

Działania zmierzające do ograniczenia konsumpcji opakowań foliowych są podejmowane w wielu częściach świata. W zgodzie z unijną dyrektywą, odnoszącą się do zmniejszenia zużycia lekkich plastikowych toreb na zakupy, w Polsce wprowadzono obowiązkowe opłaty za tego typu produkty. Bezpłatne pozostają tylko tzw. zrywki, czyli najcieńsze „foliówki”, przeznaczone do pakowania pieczywa, warzyw czy owoców.

Jak podkreśla Radosław Żuk, wiele zależy również od nas samych. – Powinniśmy nie tylko używać jak najmniejszej liczby toreb z tworzyw sztucznych w codziennym życiu, zastępując je np. papierowymi, ale także w ogóle rezygnować z plastiku na rzecz innych, bardziej przyjaznych środowisku produktów. Rozwiązaniem może być też wykorzystywanie opakowań wielokrotnego użytku, zamiast „jednorazówek”. Niezwykle istotnym elementem jest również odpowiednia segregacja odpadów, tak by jak najwięcej surowców, zwłaszcza tych rozkładających się przez wiele lat, mogło być przetwarzanych – tłumaczy prezes Fundacji BOŚ.

Tania strona WWW dla firm na Podkarpaciu – to możliwe!

Kreator stron według definicji to program napisany przez programistów, który w przyjazny sposób dla użytkownika, poprzez wprowadzenie danych, generuje stronę dla danej firmy lub osoby prywatnej według jej potrzeb – ale czy na pewno tak jest i czy jest to takie proste?

Automatyczni ludzie to leniwi ludzie!

Generatorów stron w sieci przez ostatnie dziesięciolecie zaistniało wiele, a każdy z nich kusi prostotą i darmową stroną. Kreatory stron skierowane są do ludzi leniwych i chcących zaoszczędzić. Dzieje się tak, ponieważ większość społeczeństwa nie dostrzega wartości i korzyści jakie niesie ze sobą DOBRA reklama w sieci. Kreatory, najlepiej takie do których nie trzeba wprowadzać dużo danych są dla tzw. ludzi automatycznych, którzy nie chcą myśleć kreatywnie, a nawet nie trudzą się tym, aby stworzyć content, tj. treść chwaląc się własną działalnością.

Dlaczego tak ważne jest to, aby posiadać informację o swojej działalności w sieci?

Ostatnie kilka lat zweryfikowało, że strona internetowa to jeden z podstawowych elementów dobrej reklamy, od którego tak naprawdę powinniśmy zacząć swoją przygodę z promocją. Bez strony, nawet tej najprostszej w postaci wizytówki, nie zaistniejemy w Internecie a nawet stracimy, ponieważ klienci nie będą nas mogli zidentyfikować. W tym przypadku będziemy mogli polegać tylko na reklamie w postaci tradycyjnej (która jest ważna, ale mało efektywna) lub tzw. poczcie pantoflowej (klienci z polecenia). Należy pamiętać, że użytkownicy sieci a nawet ogólniej – ludzie, jeżeli szukają usług lub towarów, to wybierają zazwyczaj najpopularniejszą kopalnię informacji jaką jest Google.

Generatory stron – są łatwe, tanie, nigdy darmowe!

Generatory stron rozwijają się możliwie szybko, praktycznie każda szanująca się agencja reklamowa posiada (jakiś) generator, który pozwala załatać dziurę tanich klientów. Jest to spowodowane tym, że każdy klient, nawet taki który chce wydać na stronę WWW parę groszy, to jednak klient. Jest w tym haczyk – agencje takie posiadają generatory oparte o zamknięty system, który rozwija i kreuje tylko i wyłącznie autor. Każda zmiana oraz każda niezgodność z potrzebą klienta może sporo kosztować! Jeżeli poruszamy już temat pieniędzy, warto zwrócić uwagę na to, że żaden generator stron nie jest darmowy, nawet jeżeli tak pisze. Po co ktoś ma udostępniać miejsce na prywatnym serwerze za który musi płacić i czerpać z tego korzyści, po co ktoś miał zaangażować rzeszę informatyków i stworzyć produkt, który będzie nieodpłatny. Najczęściej wygląda to w taki sposób, że generatory implementują reklamy Adsense, które odstraszają użytkowników, a nawet obniżają wartość strony w rankingu Google. Generatory też mają sposób na tzw. ukryte premium.

Takie generatory są też zagrożeniem, ponieważ każdy element który jest spoza ekosystemu programu do tworzenia stron niestety jest potencjalną furtką dla hackerów.

Jedna z Podkarpackich firm postanowiła to zmienić i opracować specjalistyczny system kreacji stron, oparty na popularnym systemie CMS jakim jest WordPress. STRONAWWW24.PL ponieważ o niej mowa, swój system zarządzania treścią poparła wieloletnim doświadczeniem.

W praktyce takie kreatory, poprzez rozbudowany panel administracyjny, często prowadzą do problemów. Niekiedy są to drobne błędy, przez które nasz biznes może sporo stracić. Źle zoptymalizowany kod, źle zoptymalizowana strona może doprowadzić do tego, że Google wyeliminuje nas z wyszukiwarki, przez co wygenerowana strona będzie bezużyteczna.

Mimo że stronawww24 to też swego rodzaju generator to w tym przypadku stronę tworzą programiści według wzoru i materiałów przesłanych przez klienta. Nanoszą poprawki, podkręcają zdjęcia itp