Niewybuchy we Frysztaku! Droga wojewódzka nr 988 zablokowana

We Frysztaku policjanci zabezpieczają miejsce odnalezienia pięciu niewybuchów, które wczoraj po południu wykopali pracownicy firmy budowlanej. Policyjny pirotechnik przeprowadził rozpoznanie. Niebezpiecznymi przedmiotami zajmą się saperzy, którzy zneutralizują niewybuchy. Odcinek drogi wojewódzkiej nr 988 w miejscu, gdzie prowadzone są prace, jest całkowicie zablokowany. Policjanci kierują na objazdy. Utrudnienia mogą potrwać do godz. 14.

(więcej…)

Podczas interwencji odkryli nielegalny pobór prądu

Strzyżowscy kryminalni wykonując czynności dotyczące włamania do sklepu, natknęli się u mieszkańca Grodziska na nielegalny przyłącz prądu. Policjanci na jego podwórku znaleźli niedozwolone zasilanie z sieci elektrycznej, podpięte poza licznikiem, bezpośrednio ze słupa. Mężczyźnie grozi teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności.

W sobotę rano policjanci wykonując czynności operacyjne dotyczące włamania do sklepu, na jednej z posesji w Grodzisku zauważyli  nietypowy sposób podłączenia przewodów na słupie sieci energetycznej. Kable ze spinkami z drewnianymi uchwytami, wpięte do linii na słupie prowadziły prosto do budynku gospodarczego. Policjanci przypuszczali, że przyłącz może być nielegalny.



Przypuszczenia kryminalnych szybko się potwierdziły, gdyż dotarli do wykonanej prowizorycznie instalacji.

52-letni właściciel posesji, był zaskoczony wizytą mundurowych, nie zdążył nawet odłączyć pieca elektrycznego, którym ogrzewał dom, ani innych urządzeń, z których korzystał. Mężczyzna nie miał zawartej żadnej umowy na dostawę energii do domu.

Konsekwencją ujawnienia nielegalnego poboru prądu było wezwanie pracowników spółki energetycznej, którzy rozpięli przyłącz, umożliwiając zabezpieczenie dowodów przestępstwa, a także oszacowanie strat nielegalnego procederu.

Sprawą zajmują się policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Strzyżowie.

Za kradzieży energii grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Drzewo przygniotło 43-letniego mężczyznę w Żarnowej

W sobotnie południe policjanci otrzymali zgłoszenie z centrum powiadamiania ratunkowego o wypadku podczas wycinki drzewa. Zgłoszenie pochodziło od spacerowiczów, którzy przechodząc nieopodal lasu i usłyszeli wołanie o pomoc.



 

Do wypadku doszło w Żarnowej w sobotę, gdzie 43-letni mieszkaniec tej miejscowości wycinał drzewo w należącym do niego lesie. W pewnym momencie podcięte drzewo zsunęło się przygniatając mu nogę. Mężczyzna nie mogąc się uwolnić, zaczął wzywać pomocy. Jego wołanie usłyszało spacerujące małżeństwo. Widząc co się stało natychmiast zadzwoniły po pomoc.

Miejsce, gdzie doszło do wypadku, jest trudno dostępne. Centrum Powiadamiania Ratunkowego zadysponowało do akcji śmigłowiec pogotowia lotniczego, który podjął rannego i przetransportował go do szpitala.

Szybko rozprzestrzeniający się pożar w Babicy

Czwartego stycznia w godzinach południowych Państwowa Straż Pożarna w Strzyżowie przyjęła zgłoszenie o szybko rozprzestrzeniającym się pożarze budynku w miejscowości Babica. Na miejscu budynek został określony jako pustostan. W akcji udział brały jednostki JRG Strzyżów, OSP Wyżne, OSP Pstrągowa, OSP Czudec. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał.

fot. www.facebook.com/strazczudec/

Strzyżów: Trwają poszukiwania zaginionego Mariusza Jurasza

Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Strzyżowie poszukują zaginionego Mariusza Jurasza, 40-letniego mieszkańca Glinika Dolnego. Mariusz Jurasz ostatni raz był widziany w dniu 3 listopada 2019 r. około godz. 8.30.

Rysopis:

Wzrost: 172 cm., szczupła budowa ciała, oczy – niebieskie, włosy – kolor: ciemny blond, nos prosty, uszy duże, przylegajace, nosi zarost.

Osoby, które posiadają informacje mogące przyczynić się do ustalenia miejsca pobytu zaginionego proszone są o kontakt z funkcjonariuszami Komendy Powiatowej Policji w Strzyżowie, tel. 17 27 65 310 albo 510 997 690 lub 112.

Babica: Utknął na przejeździe kolejowym. Uniknął tragedii

W środę po południu policjanci z Posterunku Policji w Czudcu pomogli kierowcy peugeota, który utknął na przejeździe kolejowym. 39-letni mieszkaniec Krosna zignorował sygnalizator znajdujący się przed torowiskiem. Funkcjonariusze umożliwili mu wydostanie się z przejazdu, zanim nadjechał pociąg.

Tuż po godz. 13, podczas patrolowania Babicy, policjanci zauważyli samochód stojący na przejeździe kolejowym na drodze krajowej nr 19. Przejazd ten jest zamykany zdalnie, co oznacza, że jest tam sygnalizacja świetlna i dźwiękowa wraz z zaporami, nie ma natomiast dyżurującego dróżnika. Sygnalizacja ta była sprawna.

Peugeot z trzema osobami w środku stał pomiędzy zaporami, jedna z zapór opierała się o dach pojazdu. Kierowca wjechał na przejazd w chwili opuszczania się rogatek i nie zdążył go bezpiecznie opuścić. W samochodzie, oprócz kierowcy, była także jego żona i kilkuletnie dziecko. Policjanci podnieśli rogatkę zanim nadjechał pociąg i umożliwili wyjazd auta. Na tym jednak spotkanie krośnianina z policją się nie skończyło – został on ukarany mandatem za niezastosowanie się do sygnalizacji oraz wjazd na przejazd w sytuacji, kiedy jest to zabronione.

Policjanci przypominają, że najczęstszą przyczyną wypadków na przejazdach kolejowych jest brak ostrożności oraz wjazd czy wejście na przejazd, kiedy zabrania tego umieszczona tam sygnalizacja świetlna i dźwiękowa oraz opuszczone zapory. Tylko we wrześniu 2019 r. na przejazdach kolejowo-drogowych na terenie całego kraju doszło do 11 wypadków i kolizji, w których 6 osób zginęło, a 2 odniosły ciężkie obrażenia.

źr. KPP Strzyżów

Widacz, Strzyżów: Wypadek na drodze. Nie żyje 21-latka

Policjanci pracowali na miejscu wypadku, do którego doszło wczoraj wieczorem w Widaczu, w powiecie strzyżowskim. W czołowym zderzeniu dwóch aut osobowych zginęła 21-letnia kierująca seatem. 5 osób trafiło do szpitala.

Do wypadku doszło w niedzielę tuż przed godz. 20, w Widaczu, na drodze wojewódzkiej nr 990. Jak wstępnie ustalono, kierujaca seatem toledo, 21-letnia kobieta, na łuku drogi straciła panowanie nad samochodem. Auto zjechało na przeciwległy pas ruchu i tam zderzyło sie z jadacym z naprzeciwka samochodem marki Renault Megane.

21-latka pomimo przeprowadzonej reanimacji zmarła. Do szpitala przewieziono czworo pasażerów seata i kierującego renaultem.

Na miejscu zdarzenia pracowali policjanci, prokurator i służby ratownicze. Przez kilka godzin ten odcinek drogi wojewódzkiej był zablokowany. Policjanci wykonali oględziny i dokumentację fotograficzną, która posłuży do wyjaśnienia przyczyn i okoliczności tego tragicznego wypadku.

Strzyżów: Poszukiwali nastolatki i trzech małoletnich sióstr

Strzyżowscy policjanci dwukrotnie byli wzywani do poszukiwań. W pierwszym przypadku chodziło o 16-latkę, która oddaliła się z domu. Drugie wezwanie dotyczyło trzech sióstr, w wieku 4, 8 i 10 lat, które zaginęły w lesie. Wszystkie dziewczynki zostały odnalezione.

W środę tuż po godz. 12, dyżurny strzyżowskiej policji został powiadomiony o zaginięciu 16-letniej mieszkanki Wyżnego. Nastolatka oddaliła się z domu w nieznanym kierunku. Policjanci niezwłocznie rozpoczęli poszukiwania, w które zaangażowano przewodnika z psem tropiącym, a także ochotniczą straż pożarną. Około godz. 16 nastolatka została odnaleziona w sąsiedniej miejscowości. Okazało się, że weszła niepostrzeżenie do jednego z domów.
W poszukiwaniach wzięło udział 37 policjantów z psem tropiącym oraz 30 strażaków ochotników.

Niemal w tym samym czasie, kiedy odnaleziono nastolatkę, Policja otrzymała zgłoszenie o zaginięciu trzech dziewczynek w lesie w Gliniku Górnym. Siostry w wieku 4, 8 i 10 lat zbierały grzyby razem z rodzicami. Matka opiekowała się najmłodszą córką, zaś ojciec sprawował pieczę nad starszymi dziewczynkami. W pewnym momencie mężczyzna kazał zaczekać dziewczynkom przy drodze, a sam udał się nieopodal, do żony. Kiedy małżeństwo się spotkało, kobieta zapytała męża, czy nie widział najmłodszej córki, która jeszcze przed chwilą jej towarzyszyła. Mężczyzna zaprzeczył, po czym wrócił w miejsce, gdzie starsze córki miały na niego czekać. Gdy tam dotarł, dziewczynek też już nie było.

Widząc, że poszukiwania na własną rękę nie przynoszą rezultatu, rodzice o zaginięciu dzieci zawiadomili Policję. Dyżurny strzyżowskiej policji, kiedy tylko otrzymał informację o zaginięciu dzieci, polecił wszystkim policjantom, zaangażowanym wcześniej w poszukiwania nastolatki, natychmiast udać się do Glinika Górnego. Po godzinie od zgłoszenia zaginięcia, dziewczynki zostały odnalezione przez jednego z policjantów. Były całe i zdrowe. Dzieci zostały przekazane rodzicom.

Policja po raz kolejny ostrzega i apeluje o właściwą opiekę i nadzór nad dziećmi podczas letniego wypoczynku, spacerów, czy innych form wspólnego spędzania czasu. Niewiele trzeba, by narazić pociechy na niebezpieczeństwo, wystarczy chwila nieuwagi.