Piękne zabytki, przedwojenny klimat, drogi i pojazdy jakby czas zatrzymał się w latach 70. Niespełna 80 km od granicy,  a można tam się dostać już za kilka złotych. Lwów bo o nim mowa, urokliwe polskie miasto, które zmieniło właściciela.

 

Nowy właściciel nie dba zbytnio o zabytki, także przechadzając się ulicami dawnej stolicy naszego województwa, możemy zobaczyć dużo znaków polskości. Chociaż większość dzisiejszych mieszkańców miasta to Ukraińcy, nie trudno też spotkać Polaka, czy osobę mówiącą w naszym ojczystym języku. 

Niektórzy o nim mówią, drugi Kraków, ale niestety uważam, że dawna siedziba królów, straciła swoją wartość, dziś w stolicy Małopolski, widzimy nowoczesne miasto, gdzie tylko Wawel i kilkanaście uliczek przypomina o tym jak to miasto wyglądało kiedyś. Wyjeżdżając do Lwowa, zwłaszcza pierwszy raz, jest nam ciężko zmienić otoczenie, bo przenosimy się w czasie. Stare tramwaje, ręczne kasowniki biletów, brukowane uliczki, piękne kamieniczki. Idąc dalej dostrzegamy starszych ludzi na ławkach, którzy grają w karty lub w szachy. Panny z wiankami na głowach i w przepięknych sukienkach. Samochody z minionej epoki i stragany na ulicy, chyba dlatego tak często tam wyjeżdżam. 

W samym tylko mieście znajduję się ponad 50 % zabytków całej Ukrainy, jest więc co oglądać. W kolejnym poście dodam dla Państwa, mnóstwo informacji praktycznych dotyczących poruszania się po mieście, spania, jedzenia i zwiedzania. Dziś informacje o tym co zabrać i jak dojechać do Lwowa.

Co na początek drogi ?

Paszport – niestety Lwów, znajduję się po stronie ukraińskiej, a to wymaga od nas, wyrobienia jednego ważnego dokumentu.  Najpierw w Urzędzie Wojewódzkim trzeba złożyć wniosek, wraz z zdjęciami i uiścić opłatę. 70 zł od uczniów, studentów, emerytów, rencistów i kombatantów. 140 zł to koszt paszportu dla osób, które nie podlegają ulgom. Czas oczekiwania to od 2 tygodni do miesiąca.

Pieniądze – hrywna to obowiązująca na Ukrainie waluta. Można złotówki wymienić na ukraińskie banknoty w prawie każdym kantorze, na terenie całego kraju.  Obecnie za 100 złotych powinniśmy dostać ponad 700 hrywien.  Warto też zaglądnąć na strony różnych kantorów, bo ceny mogą się wahać. Warto też pamiętać, że gdy podchodzimy do kantoru i chcemy wymienić złotówki na inną walutę, patrzymy na wartość sprzedaż, im niż liczba tym dla nas lepiej.

Gniazdka elektryczne – są w większości przypadków takie same jak w Polsce, dlatego nie musimy się martwić, odpowiednimi przejściówkami. 

Język – większość mieszkańców mówi po ukraińsku, ale spora część Lwowian to Polacy, a także osoby, które mają jakieś powiązania z Polską i rozumieją i potrafią mówić po polsku. Język angielski jest rzadziej spotykany na ulicy, czasami może się zdarzyć, że obsługa hotelowa czy restauracyjna nie mówi w tym języku.

Jak dojechać ?

Samochodem – wjazd na terytorium Ukrainy własnym samochodem, wiąże się z wykupieniem tzw. zielonej karty, czyli pewnego rodzaju ubezpieczenia. Dodatkowo jeśli w pojeździe niema właściciela, musimy mieć notarialne potwierdzenie do kierowania pojazdem. Warto też zwrócić uwagę, że przekroczenie granicy może się wiązać z nieco dłuższym oczekiwaniem, niż w przypadku innych form przejazdu granicy.

Pociągiem – tym środkiem komunikacji dotrzemy chyba najszybciej. Ceny są nieco droższe niż przejazd autobusem, ale czas i komfort podróży u wielu osób wygrywa, niestety z Podkarpacia do Lwowa w ciągu dnia odjeżdżają tylko dwa pociągi.

Autokar – to chyba najpopularniejszy środek transportu wśród turystów i emigracji zarobkowej. Autobusy odjeżdżają z Rzeszowa, Przemyśla, a nawet z innych regionów kraju. Często można dotrzeć nimi za kilkanaście złotych. Niestety ilość autokarów przekraczających granice wzrosła, co wydłuża ten czas oczekiwania na granicy.

Samolot – Z Rzeszowa lotów do Lwowa, szukać na próżno, chociaż swego czasu, jedna z linii lotniczych zapowiadała uruchomienie takich podróży. Dzisiaj do Lwowa możemy polecieć m.in z lotnisk w Warszawie czy Wrocławiu. Koszt lotu to nawet kilkadziesiąt złotych.

Moja ulubiona opcja, to dojazd do granicy w Medyce pociągiem lub autobusem z Rzeszowa lub Przemyśla, przekroczenie granicy pieszo, a następnie około 300 metrów dalej po lewej stronie są odjazdy do Lwowa ukraińskich busików czyli tzw. marszrutek. Opcja sprawdzona i chyba najtańsza, dojazd z Rzeszowa do Lwowa wynosi około 3 godzin. Przejście granicy pieszo, jest dobrą bardzo szybką opcją, bo odnosi się tyle co do sprawdzenia paszportu. Wjazd powrotny wiąże się czasami ze sprawdzeniem czy nie przewozimy większych niż dozwolone ilości papierosów, wódki czy niektórych innych produktów.

Dla zainteresowanych przypominam, że do Polski bez problemu można przewieźć na jedną osobę nie więcej niż dwie paczki papierosów i jedną 0,5 l butelkę wódki. 

Kolejny post o Lwowie już wkrótce.