Rok 1973- Stal Mielec mistrzem Polski, pozwolenie na wyjazd na mecz do Włoch, zabawa, Mediolan, Florencja i… epidemia cholery.

Polscy piłkarze udali się feralnego września na mecz towarzyski z beniaminkiem Serie A, gdzie przywitało ich grono polskich kibiców. Mecz, który ogółem wygraliśmy po golu Ryszarda Sekulskiego, otwierał koncert samej Maryli Rodowicz. „O zakontraktowanie międzynarodowego meczu działacze Stali poprosili PZPN. Ci załatwili to po linii politycznej, bo mecz był częścią dużej imprezy organizowanej przez… włoskich komunistów. Całość niekoniecznie spodobała się mielczanom, ale nie tylko dziś, ale i wtedy w piłkarskiej centrali się nie grymasiło” – czytamy w książce „Biało-niebieska”, wydanej w grudniu 2019 roku z okazji 80-rocznicy powstania klubu.



Wszystko cudownie, jednak był to również czas kiedy we Włoszech trwała epidemia cholery. Nasi dzielni kopacze po powrocie zostali zgarnięci z Okęcia i zamiast powrotu do Mielca zafundowano im areszt w internacie akademickim, a wraz z nimi Irena Szewińska, Maryla Rodowicz i Zespół Pieśni i Tańca Śląsk, ale szybko, czyli po nocy, przewieziono ich do Potoku pod Krosnem. Tam przygotowywali się do dalszych meczów. O tym ciekawym zdarzeniu przypomniała niedawno gazeta Nowiny.

Dalszą część tej historii i wiele innych poznacie z książki, którą serdecznie polecamy, czyli „Biało-niebieska” autorstwa Tomasza Leyko.

Fot. 15 września 1976 , Stal Mielec-Real Madryt, źr. – fotopolska.eu