Patryk Vega dziś w Radiu Zet zapowiedział prace nad nową produkcją. Reżyser zdradził, że chodzi o aferę podkarpacką. Deklaruje, że pozyskał do współpracy przy filmie wszystkich uczestników tej afery.

Patryk Vega poinformował, że zdjęcia i promocja filmu ruszy 20 marca. Film o aferze podkarpackiej trafi na ekrany polskich kin 4 września.

Temat afery podkarpackiej powrócił w ubiegłym roku po śmierci Dawida Kosteckiego. Dotyczy braci Rysicz z Ukrainy, którzy w latach 2004-2017 roku handlowali kobietami i zmuszali je do prostytucji. Bracia korzystali z parasola ochronnego głównie policjantów z rzeszowskiego CBŚ. Czterech wysokich rangą oficerów CBŚP oraz CBA usłyszało jesienią zarzuty przyjmowania łapówek w formie usług prostytutek w zamian za ochronę seksbiznesu ukraińskich sutenerów na Podkarpaciu.



Wiosną ubiegłego roku były agent CBA Wojciecha J. ogłosił w mediach, że złożył zawiadomienie do prokuratury w związku z nagraniami w agencjach towarzyskich m.in. prominentnych polityków. Prokuratura Krajowa poinformowała, że takich nagrań nie ma.
To fantastyczna historia, której nie było w Polsce. Pod płaszczykiem działań policyjnych CBŚ wykosiło konkurencję sutenerów na Podkarpaciu, żeby utorować drogę do monopolu dwóm Ukraińcom, którzy stworzyli burdele z górnej półki robiąc Carską Rewię. Zatrudniano tancerki, które oferowały seks w totalnej dyskrecji, a w rzeczywistości w pokojach montowano kamery, gdzie nagrywano polityków, biznesmenów, księży i celebrytów. Na koniec dnia te materiały zostały przejęte przez obce służby, żeby sterować sytuacją polityczną w Polsce przed wyborami. Policjanci zamienili się z łowców w zwierzyny, które te nagrania chciały wyciągnąć.