„Przez twe oczy zielone”, „Przekorny los” czy „Kochana wierzę w miłość”, któż nie zna utworów niesłabnącej już od kilkudziesięciu lat gwiazdy muzyki disco – Zenona Martyniuka? Wokalista zespołu „Akcent” nadal nazywany jest królem disco polo i pomimo swojej sławy, zdradza kilka swoich tajemnic, o których do tej pory nie wspominał.

Artysta przyznaje, że swoją edukację muzyczną zawdzięcza wyłącznie wujkom, którzy nauczyli go gry na gitarze. Zenon jest samoukiem i ujawnia, że do dziś nie zna nut. Jednak jak twierdzi, nie jest mu to potrzebne do tworzenia dobrej muzyki. Wiele zawdzięcza też swojej mamie, która nigdy nie odwodziła go od wybranej drogi i wspierała w każdym podejmowanym przez niego kroku.

Początki nie były łatwe. Gdy zaczynał, muzyka którą grał nazywana była muzyką chodnikową. Zresztą nie bez powodu, bowiem najpierw koncertował w stodołach i garażach, gdzie organizował dyskoteki, następnie grywał na weselach, by w końcu trafić na wielkie polskie i zagraniczne sceny.

W tym co robi wspiera go jego żona. Sama stara się być w jego tle i z lekkim wzruszeniem wyznaje, że chciałaby, by jej mąż mniej koncertował i bywał częściej w domu. Zenek pomimo miłości do żony nie zamierza jeszcze schodzić ze sceny i wylicza koncerty, które są już w jego harmonogramie na lata 2018 i 19. Podsumowuje, że o urlopie pomyśli dopiero może w 2020 roku.

Kolejną rzeczą, którą zdradza Martyniuk, jest jego zamiłowanie do złota. Jako król disco lubi występować w pokaźnych łańcuszkach i bransoletach. Przyznaje, że jest to niejako jego znak rozpoznawczy.

Za swoje motto życiowe Zenon Martyniuk uznaje słowa jednego ze swoich hitów – „Życie to są chwile, chwile, tak ulotne jak motyle…”. Zresztą wszystkie jego piosenki nawiązują do życia artysty.

Brak wykształcenia muzycznego wydaje się być sprawą drugorzędną i nie przeszkadza fanom Zenka, których ciągle przybywa. Zdaje się, że najważniejsze w tym wszystkim jest serce, które polski muzyk wkłada w to, co robi. A fenomen jego kariery tkwi w wyjątkowym głosie, który, jak sam mówi, w piosenkach mu się podoba ale w wywiadach już nie koniecznie. Myślę, że jego fani sądzą inaczej i kochają go za całokształt oraz za jego prostotę.