Strona główna KOLBUSZOWA Uwierzyła, że dzwoni policja. Wybrała oszczędności i wpłaciła oszustom

Uwierzyła, że dzwoni policja. Wybrała oszczędności i wpłaciła oszustom

0
Reklama

Kilkadziesiąt tysięcy złotych straciła mieszkanka powiatu kolbuszowskiego, do której zadzwonił wczoraj fałszywy policjant. Zmanipulowana przez oszusta kobieta, wierząc, że bierze udział w policyjnej zasadzce, wybrała swoje oszczędności i wpłaciła je na wskazanego przez oszusta odbiorcę. Funkcjonariusze przypominają, że prawdziwi policjanci NIGDY nie informują o prowadzonych przez siebie sprawach telefonicznie. Nigdy nie proszą też o udział w „tajnych akcjach”, ani o przekazanie pieniędzy nieznanej osobie.

Mieszkanka powiatu kolbuszowskiego powiadomiła wczoraj, że została oszukana przez fałszywego policjanta. Mężczyzna przedstawiający się za funkcjonariusza jednego z rzeszowskich komisariatów poinformował, że jej oszczędności są zagrożone i zaproponował udział w policyjnej prowokacji. Aby uwiarygodnić fakt, że jest policjantem zaproponował, aby kobieta nie rozłączając się wybrała numer 112, pod którym osoba podająca się za dyspozytora potwierdziła, że mężczyzna jest policjantem i przekierowała ja ponownie do fałszywego funkcjonariusza. Instruowana przez oszusta kobieta wybrała z banku swoje oszczędności, a następnie wpłaciła je przelewem expressowym na wskazane nazwisko. Z relacji kobiety wynikało, że cały czas utrzymywała kontakt z oszustem. Kiedy zmanipulowana przez fałszywego funkcjonariusza kobieta po raz kolejny udała się do banku, aby tym razem zaciągnąć pożyczkę, pojawił się mąż kobiety. Mężczyzna szybko zorientował się, że jego żona padła ofiarą oszusta i udaremnił kolejne przekazanie pieniędzy.

Reklama

Niestety zmanipulowana mieszkanka naszego powiatu straciła kilkadziesiąt tysięcy złotych. Policjanci pracują nad ustaleniem sprawców oszustwa.

Funkcjonariusze przypominają:

Prawdziwi policjanci NIGDY nie informują o prowadzonych przez siebie sprawach telefonicznie i nigdy nie proszą o przekazanie pieniędzy nieznanej osobie. Pamiętajmy, gdy ktoś prosi o pieniądze przez telefon, nie podejmujmy wtedy żadnych pochopnych działań. Nie informujmy nikogo telefonicznie o ilości pieniędzy, które mamy w domu, lub jakie przechowujemy na koncie. Nie wypłacajmy z banku wszystkich oszczędności. Zachowując spokój zadzwońmy do kogoś z rodziny i zapytajmy o to czy osoba, która prosiła nas o pomoc, rzeczywiście jej potrzebuje. Nie ulegajmy presji czasu wywieranej przez oszustów. W takich sytuacjach niezwykle ważna jest także czujność pracowników banków.

Zwracamy się także z apelem do młodych osób, aby rozmawiały ze swoimi najbliższymi, a szczególnie z rodzicami i dziadkami o tym, że są osoby, które mogą chcieć wykorzystać ich dobre serce i po prostu oszukać.

Reklama
Poprzedni artykułMłodzieżowiec z PGE FKS Stali Mielec z powołaniem na kadrę U-21
Następny artykułAlarmy bombowe w regionie. Komu zależy na dezinformacji i strachu?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj