W sobotę na cmentarzu Pobitno w Rzeszowie odbył się pogrzeb znanego boksera Dawida “Cygana” Kosteckiego. Jego śmierć budzi wiele niejasności wśród społeczeństwa.

W sobotę w Rzeszowie odbył się pogrzeb Dawida “Cygana” Kosteckiego, który miał popełnić samobójstwo w areszcie śledczym w Białołęce 2 sierpnia br. Jego śmierć pozostawia wiele do życzenia dla rodziny i społeczeństwa.

W ceremonii pogrzebowej wzięło udział kilkaset osób, w tym znani rzeszowscy bokserzy jak Łukasz Różański. “Cygan” spoczął w rodzinnym grobowcu na cmentarzu Pobitno. Podczas ceremonii wspominali go zarówno krewni jak i przyjaciele.

Dawid Kostecki był Romem, miał 38 lat, osierocił czwórkę dzieci. Rodzina nie jest w stanie uwierzyć w samobójstwo więźnia. Roman Giertych, pełnomocnik rodziny ws. śledztwa związanego z odebraniem sobie życia przez boksera w mediach społecznościowych pytał: “Na ciele Dawida Kosteckiego w czasie sekcji zwłok ujawniono sińce wielkości pięści, otarcia ramion, grzbietu, karku, rąk i nóg. Na jakiej podstawie biegli postawili tezę, że nie było śladów walki? I co najważniejsze: dlaczego ślady nakłuć zauważone przez biegłego Sadowskiego i prokuratora Kapuścińskiego zostały zniszczone nacięciem sekcyjnym?”.