Znowu głośno o podkarpackich szpitalach. Rośnie napięcie na linii pielęgniarki – władze szpitala. Sytuacja dotyczy w szczególności Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie, a także Wojewódzkiego Szpitala im. św. Ojca Pio w Przemyślu.

W ostatnim czasie obowiązki dyrektora w przemyskim szpitalu, przejęła Barbara Stawarz, będąca również dyrektorem Wojewódzkiego Podkarpackiego Szpitala Psychiatrycznego w Żurawicy. Niedługo później, na jej wniosek dyscyplinarnie zwolniona została przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w Przemyślu, Ewa Rygiel, wieloletnia oddziałowa oddziału Gastroenterologicznego. Z uzasadnienia, które otrzymała wynika, że ewidentnie działała na szkodę szpitala, prowadząc do zagrożenia życia i zdrowia pacjenta. Personel szpitala spekuluje jednak, że wszystko to ma podtekst polityczny, u którego podłoża leżą ostatnie strajki pielęgniarek w 2018 roku. Wersje pielęgniarek potwierdzić może sytuacja w rzeszowskim szpitalu, gdzie również doszło do zwolnień i zawieszeń, wobec pielęgniarek odpowiedzialnych za organizacje strajków.



Według nieoficjalnych informacji, szykowane jest również rozporządzenie, na mocy którego zmniejszona będzie liczba łóżek na oddziałach przemyskiego szpitala, co ma doprowadzić do ograniczenia liczby etatów. Jeżeli plotki się potwierdzą, to decyzja ta będzie niezrozumiała, ponieważ już znane są przypadki gdy chorzy w szpitalu leżą na korytarzach, bądź są odsyłani do domu. Należy zaznaczyć, że na chwilę obecną jest to jedyna placówka medyczna na tym terenie, ponieważ Szpital Miejski został zlikwidowany.

Z zebranych przez portal informacji wynika, że Ewa Rygiel nie zamierza się poddać i będzie walczyć o zachowanie dobrego imienia na drodze sądowej. W ostatnim czasie odbyło się także spotkanie ZZPiP z pielęgniarkami przemyskiego szpitala, na którym były poruszane tematy dotyczące zwolnienia Przewodniczącej, jak i przypuszczalne zmniejszenie liczby łóżek w szpitalu. Zapowiedziane zostały dalsze działania.