Od kilku dni w regionie intensywnie pada deszcz. Wczoraj pisaliśmy o skutkach ulewy pokazując zdjęcia, dziś prezentujemy kolejne.

 

Wczoraj w Jarosławiu po kilkunastominutowej ulewie zalana została ul. Pruchnicka, stacja benzynowa oraz przejście podziemne na PKP. Samochody tonęły w wodzie, która jak rzeka płynęła przez jezdnię.

Wszystko przez zatkane przepusty i brak drożności kratek przepustowych.

Podobna sytuacja ma miejsce w Łańcucie, m.in. na ul. Dębnik, gdzie przez opady powstaje wielka kałuża wody. Samochody ledwo przejeżdżają tamtędy, a piesi bez kaloszy sięgających co najmniej połowy łydki, nie mają jak przejść. Czy służby w miastach zareagują na problem, jaki pojawia się na ulicach po ulewnych deszczach?