Dziś w Pjonczang odbyły się drużynowe zmagania skoczków narciarskich. Polacy zajęli trzecie miejsce, uzyskując brązowy medal.

Po pierwszej serii konkursowej na prowadzeniu znajdowali się Norwegowie. Faworyci konkursu po skokach Daniela Andre Tande (136 m) oraz Andreasa Stjernena (133 m) mieli już znaczną przewagę nad pozostałymi rywalami. Kolejne próby Johanna Andre Forfanga (132,5 m) oraz Roberta Johanssona (137,5 m) uszczupliły jednak ich przewagę do 2 punktów nad drugimi Niemcami.

Nasi zachodni sąsiedzi od początku do końca pierwszej serii plasowali się na drugiej pozycji. Skoki Karla Geigera (136 m), Stephana Leyhe (128 m), Richarda Freitaga (134,5 m) oraz przede wszystkim Andreasa Wellingera (140 m) pozwoliły im na zachowanie kontaktu z Norwegami na półmetku rywalizacji.

Trzecie miejsce zajmowali Polacy. Po skoku Macieja Kota (129,5 m) Biało-Czerwoni zajmowali czwartą pozycję. Na medalową lokatę wyniósł nas Stefan Hula (130 m), zaś dzięki świetnym próbom Dawida Kubackiego (138,5 m) oraz Kamila Stocha (139 m) nasza ekipa zbliżyła się o 5 punktów do Norwegów oraz 3 “oczek” do Niemców.

Dzisiejszy brązowy medal to pierwszy drużynowy medal dla Polski w skokach narciarskich na zimowych igrzyskach olimpijskich. Tym samym Kamil Stoch ma w swoim dorobku już cztery olimpijskie krążki – 3 złote i 1 brązowy. Dla Macieja Kota, Dawida Kubackiego i Stefana Huli to jeden z największych sukcesów w ich dotychczasowej karierze. Dwaj pierwsi byli już m.in. drużynowymi mistrzami świata z Lahti (2017), zaś ten ostatni – brązowym medalistą MŚ w lotach narciarskich w Oberstdorfie (2018).

o 22. polski medal na zimowych igrzysk olimpijskich, a drugi wywalczony w Pjongczangu. Dzisiejszym wynikiem Maciej Kot, Stefan Hula i Dawid Kubacki dołączyli do grona polskich medalistów olimpijskich. Wcześniej olimpijskie krążki w skokach zdobywali tylko Wojciech Fortuna (1-0-0), Adam Małysz (0-3-1) i Kamil Stoch (3-0-1 po dzisiejszym konkursie).

źr. Ski Jumping, Party