Piotr Woźniak, prezes PGNiG poinformował wczoraj, że w pobliżu Przemyśla może kryć się jeszcze nawet 20 mld sześciennych gazu. Wydobywany na Podkarpaciu gaz byłby dużo tańszy od importowanego. Polska zużywa rocznie ok. 16 mld metrów sześciennych gazu.

Jak przyznaje prezes PGNiG Piotr Woźniak, dane są szacunkowe, ale zostały oparte na wynikach czterech wierceń na złożu Przemyśl i badań sejsmicznych. Tak więc szacunki mają duże prawdopodobieństwo. Początkiem lutego PGNiG poinformowało, że zakończyło próby na odwiercie eksploatacyjnym Przemyśl-290 w okolicy Ujkowic. W teście uzyskano wydatek absolutny gazu w ilości około 150 m3/min. Do końca roku planowane są jeszcze trzy odwierty.

Złoże Przemyśl jest największym złożem gazu w Polsce. Pozyskiwany z niego surowiec jest najwyższej jakości – zawartość metanu wynosi ok. 98-99%. Od początku eksploatacji ze złoża wydobyto ponad 64 mld Nm3 gazu, podano także. Prezes PGNiG przypomniał, że z powodzeniem prowadzona jest eksploatacja gazu  na Ukrainie i w Rumunii w analogicznych utworach geologicznych nasunięcia karpackiego.

Na początku roku Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo SA wykonało dwa otwory poszukiwawcze, w powiatach dębickim i ropczycko-sędziszowskim. Dzięki nim odkryto nowe złoża gazu w utworach miocenu niekonwencjonalnego. Prezes PGNiG, Piotr Woźniak podkreślał wtedy, że „PGNiG wydobywa gaz ziemny na Podkarpaciu od ponad 60 lat, ale wciąż odkrywamy tu nowe złoża surowca. To między innymi zasługa niedawno opracowanej metody poszukiwań, która pozwala z dużą trafnością wyznaczać miejsca wykonywania odwiertów”.

Tani gaz

Różnica w cenie pomiędzy rodzimym, a importowanym surowcem może sięgnąć nawet kilkudziesięciu procent. Przede wszystkim odpada koszt transportu. Rosyjski gaz zanim dotrze do Polski musi pokonać 4 tys. kilometrów. Oznacza to doliczenie do ceny nawet stu dolarów na każdy 1000 m3. Do tego dochodzą podatki i marża, wyższa niż w przypadku krajowych zasobów surowca.

Własne wydobycie gazu to najlepszy czynnik poprawiający bezpieczeństwo dostaw. Z powodu wydarzeń losowych zawsze może bowiem dojść do przerwy w dostawach. W końcu awarie są możliwe. Ponadto uniezależnia się od przerw w dostawach ze względów politycznych.

Zwiększenie wydobycia z krajowych złóż to jeden z elementów strategii naszego gazowego potentata.

źr. www.gazownictwo.wnp.pl