W Turzańsku gm. Komańcza doszło do ugryzienia przez żmiję zygzakowatą 14-letniego chłopca. Do pomocy wezwano Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.

Do wydarzenia doszło nieopodal domu chłopca. Ukąszenie przez żmiję zygzakowatą jest niebezpieczne dla zdrowia i życia, dlatego po ataku liczy się każda minuta.

Aby podać szybko surowicę, do ugryzionego chłopca wezwano LPR. Ratownik na linie został opuszczony do potrzebującego.

Po ukąszeniu żmii istnieje ryzyko zagrożenia życia. W takim przypadku większość osób jest narażona na wstrząs anafilaktyczny. Liczy się więc jak najszybszy czas dotarcia z pomocą, podania leku, transportu do szpitala. W innym przypadku mogłoby się skończyć tragicznie – tłumaczy Krzysztof Szczurek, naczelnik Bieszczadzkiej Grupy GOPR. 

źr. TVP