Strona główna RZESZÓW Stal Rzeszów rozpoczęła obóz przygotowawczy

Stal Rzeszów rozpoczęła obóz przygotowawczy

0
fot. źr. Stal Rzeszów
Reklama

Rado Resort w Woli Chorzelowskiej to już tradycyjne miejsce, w którym w trakcie okresu przygotowawczego meldują się piłkarze Stali Rzeszów.

 Można powiedzieć, że tutaj jesteśmy, jak u siebie – uśmiechał się Kamil Kot, kierownik drużyny, który tradycyjnie jako pierwszy pojawił się na miejscu.

Reklama

Piłkarze oraz sztab szkoleniowy zawitał na miejsce po godzinie 14:00. Szybko trzeba było się meldować w pokojach, bo już na 15:00 zaplanowane były pierwsze zajęcia. Nietypowe, jak na początek obozu, bo drużyna zaczęła od treningu mentalnego, który poprowadzili Konrad Czapeczka oraz Rafał Malinowski.

– Trening mentalny może służyć trenowaniu umiejętności właściwego wyznaczania celów, technik relaksacyjnych, treningu wyobrażeniowego, techniki związanej z pracą nad pewnością siebie czy koncentracją – powiedział Konrad Czapeczka.

Po krótkim wstępie cała ekipa została podzielona na pary, które prowadziły ze sobą krótkie rozmowy.

– Ich celem była integracja zespołu w wymiarze ludzkim. Takim, aby stworzyć bezpieczną przestrzeń, by mogli się lepiej poznać. Polegało to na krótkich rozmowach, podczas których każdy z nich odpowiadał na cztery pytania. Miało to pomóc w trochę innym spojrzeniu na siebie, z innej perspektywy. Tak, żeby w koledze z drużyny zobaczyć człowieka, a nie piłkarza grającego na danej pozycji – wyjaśnia Konrad Czapeczka.

Zajęcia te łącznie trwały trzy godziny, a po nich można było odnieść wrażenie, że cała ekipa nie miałaby nic przeciwko temu, aby trwały dłużej. Czas ten minął bowiem ekspresowo, a przede wszystkim był spędzony w bardzo wartościowy sposób-podał klub.

– Zawsze są delikatne obawy, jak to się przyjmie w danej grupie, natomiast tutaj widzieliśmy, jak z każdą zmianą rozmówcy rosła energia wśród naszych zawodników i członków sztabu szkoleniowego. Zaangażowanie było duże i jestem wdzięczny tej grupie, że zaufała nam, otworzyła się i popłynęła z tym procesem. To było budujące móc ich oglądać – cieszy się Konrad Czapeczka.

Drużyna nie zapomniała oczywiście o tym, że 5 lutego to święto bramkarza Gerarda Bieszczada, który w tym dniu obchodzi urodziny. Był więc tort, gromkie sto lat, no i oczywiście prezenty.

źr. Stal Rzeszów

Reklama
Poprzedni artykułKuchciński je utajnił, Grabiec odwołał decyzję ws. lotów HEAD
Następny artykułPoszukują świadków aktu wandalizmu. Zniszczono znaki drogowe

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj
Captcha verification failed!
Ocena użytkownika captcha nie powiodła się. proszę skontaktuj się z nami!