Ruiny klasztoru w Zagórzu

Klasztor w Zagórzu to jeden z nielicznych zachowanych do dzisiejszych czasów obiektów kultu religijnego w Polsce, które posiadały cechy obronne. Mimo upływu lat, ruiny klasztoru przyciągają turystów z całego kraju.

Klasztor karmelitów bosych w Zagórzu to jedna z perełek architektury i zabytków na szlaku Podkarpacia.

Leżący u podnóża Bieszczadów klasztor obronny wznoszony był od ok. 1700 do ok. 1730 roku. Otoczony był pięciometrowym murem, topografia terenu sprzyjała jego obronnemu charakterowi. W 1772 roku na skutek ataku wojsk rosyjskich miał miejsce pożar klasztoru, niestety nie jedyny. Drugi wybuchł w 1822 roku czyniąc jeszcze większe szkody, a jego przyczyny do dziś nie są dla historyków znane.



Po pożarach zakonnicy zostali przeniesieni do innych klasztorów (prawdopodobnie w Przeworsku i we Lwowie), a budowla stopniowo niszczała.

Legenda głosi, że niektórzy zwiedzający widzieli postać rycerza w zbroi, inni pokutującego mnicha, który na polecenie władz austriackich miał podpalić klasztor. Z kolei na szczycie odbudowanej wieży można zobaczyć świetlistą postać prawowitego strażnika ruin.

W 1957 i 2000 roku podejmowano nieskuteczne próby jej odbudowy; dziś możemy podziwiać jego ruiny i zrekonstruowaną figurę Matki Boskiej, będącą rzekomo wierną repliką historycznej wersji pierwotnie znajdującej się na terenie obiektu. Jadąc w Bieszczady naprawdę warto tam zajrzeć!