Rząd Prawa i Sprawiedliwości pod naciskiem przedsiębiorców, chce walczyć o tanią siłę roboczą, na ten cel Polska wyda 2,9 mld złotych.

Projekt siedmioletniej polityki migracyjnej zakłada wydanie 2,9 mld złotych na ściągnięcie nad Wisłę, wykwalifikowanej kadry pracowniczej.  W projekcie znajdziemy m.in programy stypendialne dla studentów z zagranicy i pakiety zachęt w tym także dla Polaków, którzy mogliby z nich skorzystać gdyby chcieli wrócić do kraju.

Wśród nowych zmian dla cudzoziemców, znajdziemy rozszerzony do 283 wykaz zawodów wolnych od tzw. testu rynku pracy. Ale to nie wszystko, władze zapowiadają, że zostanie uproszczona procedura zatrudnienia z sześciu nowych państw, najprawdopodobniej na liście pojawi się Wietnam i Filipiny.

Według szacunków Personnel Service tylko w 2017 roku zostało złożone dwa miliony oświadczeń o zatrudnieniu pracowników z Ukrainy.
Jak podają statystyki Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej około 85 proc zezwoleń na pracę dostają Ukraińcy na dalszych miejscach są obywatele Białorusi, Mołdawii, Indii, Nepalu, Turcji, Armenii, Chin, Wietnamu.

Ruch Narodowy postuluje do Rządu o pomoc w sprowadzeniu Polaków z Syberii i Kazachstanu do kraju, jednak na ten cel wydano tylko 50,5 mln zł.

Tylko #RuchNarodowy mówi jednoznacznie #StopImigracji. Już w 2014 roku rzuciliśmy hasło: „Chcemy repatrianta – nie…

Opublikowany przez Robert Winnicki Czwartek, 23 sierpnia 2018