W okolicy dworca PKP w Rzeszowie w godz. wieczornych zebrali się funkcjonariusze policji. Według świadków na ul. Asnyka pojawiło się ich kilkudziesięciu. Około godz. 22:00 jest to już regularna armia policji oraz nadjeżdżających z każdej strony radiowozów na sygnale.

Wg. świadka najprawdopodobniej doszło do napadu na jeden z kantorów, który mieści się na ul Asnyka w Rzeszowie. Mówi się o mężczyźnie, wybiegającym z nożem, najprawdopodobniej został on złapany.

Jak się okazało w późniejszym czasie, doszło do niecodziennej pomyłki. W okolicy wyżej wymienionego kantoru przemieszczali się policjanci po cywilnemu. Ktoś zobaczywszy broń przy pasie nieumundurowanych policjantów, wziął ich za złodziei przez co podniesiono alarm.

Jak się okazało nie było żadnego napadu na kantor, również nie użyto broni.