Strona główna WIADOMOŚCI OtwieraMY: Rozmowa z Mają Ignaś, jedną z inicjatorek akcji w regionie

OtwieraMY: Rozmowa z Mają Ignaś, jedną z inicjatorek akcji w regionie

57
0

Wielu przedsiębiorców nie chce już czekać na działania rządu, boją się całkowitego upadku swoich biznesów. Oddolny ruch OtwieraMY zyskuje coraz więcej zwolenników. Porozmawialiśmy z Mają Ignaś, jedną z inicjatorek akcji na Podkarpaciu.


1. Skąd pomysł na taką inicjatywę? 
Widzimy dramaty pojedynczych osób związane z upadkiem firm jak i postępujący upadek polskiej gospodarki. Dodatkowo nie zgadzamy się z bezprawnym łamaniem konstytucyjnego prawa do prowadzenia działalności gospodarczej.  Impulsem do działań związanych z akcją OtwieraMY w kraju był z pewnością wyrok Sądu w Opolu oraz kolejne wyroki dotyczące uchylania kar nałożonych niesłusznie przez sanepid. Grupa OtwieraMY się Polska liczy na dzień dzisiejszy 13 000 członków i ciągle przybywają nowi zwolennicy uwolnienia gospodarki, wspierający swoich lokalnych przedsiębiorców. W Rzeszowie grupa OtwieraMY Rzeszów &Podkarpacie zapoczątkowana została przez społeczników działających od kilku miesięcy w walce o normalność. Aktywiści z różnych środowisk postanowili połączyć siły w kwestii otwierania przedsiębiorstw, bo wszystkim zależy na powrocie do normalności i bezpieczeństwie dla rodzin, gospodarki i kraju. Jest to inicjatywa oddolna i zdecydowanie bezpartyjna, zawiązana ponad różnicami. Grupa OtwieraMY Rzeszów &Podkarpacie liczy na ten moment po zaledwie kilku dniach.
2. Jakie są kolejne plany związane z otwieraniem działalności mimo restrykcji?
Nasza grupa poszukuje przedsiębiorców na terenie województwa podkarpackiego, którzy chcą, a niekiedy, jak sami mówią, muszą działać, by nie utracić płynności finansowej. Będziemy nadal odpowiadać na wiadomości, spotykać się z przedsiębiorcami i pokazywać możliwości otwarcia lokali. Będziemy również przypominać o obowiązującym prawie, kierować konkretne zapytania do prawników. Nasza grupa, będzie również aktywnie wspierać lokale swoją obecnością.



3. Ile barów, restauracji, klubów fitness itd. ma zamiar się otworzyć w regionie? Posiadacie Państwo konkretne dane i deklaracje właścicieli?
Chętnych jest bardzo wielu. Część z nich czeka na rozwój wydarzeń obawiając się, że samotnie w danej miejscowości zostaną się ofiarą ataków przez instytucje państwowe. Niektórzy nie mają wyjścia i otwierają się mimo stresu, bo nie mają już nic o stracenia. Jak sami mówią „albo się otworzymy, albo ogłaszam upadłość”. Wielu z nich podkreśla, że nie chodzi im w tym momencie o skok na zysk tylko zwyczajne przetrwanie i zarabianie na utrzymanie rodziny. Ile można dokładać? Ile można pożyczać, by opłacić koszty utrzymania lokali? Otworzą się i będzie ich coraz więcej, ale potrzebują wsparcia społeczności, dlatego też nasza grupa się rozrasta. Wspieramy!
4. Czy narażeni na kary właściciele mogą liczyć na pomoc od Państwa w razie problemów?
Właściciele nie są narażeni na kary, bo nie ma stanu wyjątkowego, ani klęski żywiołowej co oznacza, że wszelkie próby ukarania w końcu musza być przez sądy uznane za niesłuszne i tutaj mamy przykład wyroku w Opolu i wielu innych, które pojawiły się w ostatnim czasie. Właściciele narażeni są na ciągły stres związany z wizytą Sanepidu czy Policji i ciągłym tłumaczeniem. Jednak, prawda jest taka, że policja, jest po to by nas chronić, nie straszyć. Wielu policjantów to rozumie. W końcu to też ludzie jak my, którzy chcą normalnie żyć. Wiadomo, że jak wszędzie trafiają się nadgorliwi, ale kiedy pokonasz strach okazuje się, że nie było się czego obawiać.
Maja Ignaś na koniec rozmowy dodała:
Niestety mamy czasy, kiedy możesz zorganizować wybory, które się nie odbyły, ale normalna praca bywa czynem podejrzanym. Świat absurdów. Czas to zmienić. Czas na normalność, czas na bycie Człowiekiem, dla siebie i dla innych. Czas stanąć razem, bez względu na przekonania. Ratujemy firmy nasze i naszych sąsiadów, przyjaciół. Tym, którzy jak ja pracują w budżetówce, przypominam, że bez przedsiębiorców budżet będzie pusty. Wspierajmy ich całym sercem. Dołączcie do grupy i obserwujcie kolejne otwarte miejsca. Może przyjdzie czas gdy otworzą się w pełni urzędy, szkoły i służba zdrowia. Ktoś musi zacząć, a kto jak nie przedsiębiorcy, którym zwyczajnie zaczyna brakować na życie, a prowadząc działalność w naszym kraju mają hart ducha jak nikt inny. Nie ma większej motywacji niż konieczność zapewnienie bytu i bezpieczeństwa swojej rodzinie. O to walczą przedsiębiorcy. Nie patrzcie na politykę, patrzcie na Człowieka. Może Twoje dobre słowo ocali kogoś od poddania się. DziałaMY OtwieraMY JesteśMY!