Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej  z Oddziału Celnego w Korczowej udaremnili przemyt 94 żywych, chronionych raków. Zwierzęta przemycane były w bagażu.

W nocy 12/13 października br. na polsko-ukraińskie przejście graniczne w Korczowej wjechał osobowy volkswagen na ukraińskich numerach rejestracyjnych, którym podróżowała czteroosobowa rodzina.

 

Dziwna skrzynia

Podczas rewizji pojazdu, funkcjonariusze wykryli, że w jednym z bagaży znajduje się plastikowa skrzynia, w której przewożone są żywe raki, objęte gatunkową ochroną częściową na podstawie ustawy o ochronie przyrody i rozporządzenia Ministra Środowiska ws. ochrony gatunkowej zwierząt.

Legalny transport skorupiaków  przez granicę mógłby nastąpić tylko pod warunkiem posiadania zezwolenia Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska 25- letni pasażer, który nie zgłosił zwierząt do kontroli i nie posiadał wymaganych prawem dokumentów został przekazany funkcjonariuszom Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu, którzy prowadzą dalsze postępowanie w tej sprawie.

Mężczyzna usłyszał zarzut popełniania wykroczenia z art. 131 ustawy o ochronie przyrody.

Zatrzymane raki zostały przetransportowane do Ogrodu Zoologicznego w Zamościu, gdzie funkcjonuje przygraniczny ośrodek kwarantannowania i przetrzymywania nielegalnie wwiezionych i skonfiskowanych na granicy zwierząt.

 

To nie pierwszy raz

To kolejny w tym roku przemyt żywych raków udaremniony przez funkcjonariuszy Służby Celno- Skarbowej podczas kontroli na przejściach granicznych w woj. podkarpackim. Rekordowy pod tym względem był 2016 r., kiedy funkcjonariusze udaremnili przemyt aż  830 chronionych raków.