Strona główna POLITYKA Kontrola posła Brauna w Szpitalu Wojewódzkim nr 1 w Rzeszowie

Kontrola posła Brauna w Szpitalu Wojewódzkim nr 1 w Rzeszowie

252
0

Przed wejściem do Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 1 w Rzeszowie przy ul. F. Chopina 2 odbyła się dziś konferencja prasowa z udziałem posła Konfederacji Grzegorza Brauna. Parlamentarzysta ogłosił kontrolę w placówce w związku z niezrozumiałymi zmianami kadrowymi.

Uczestnikiem konferencji był Jacek Kotula-radny Prawa i Sprawiedliwości Sejmiku Wojewódzkiego, który nagłośnił sprawę zwolnień dwóch lekarzy: dr. n. med. Ryszarda Ziemiakowicza i dr. hab. n. med. Krzysztofa Gutkowskiego. Działacz PiS podkreślił, że większość radnych jest za przywróceniem lekarzy, ale nie zgadza się na to marszałek Ortyl, który uniemożliwia głosowanie. Dodał, że poinformował posłów PiS i najważniejsze osoby w partii o problemie.
Radny użył mocnych słów komentując sprawę zawirowań w szpitalu:
„To jest „a’la podkarpacka mafia… ja jestem działaczem wrażliwym na ludzką krzywdę, a tutaj lekarzom i pielęgniarkom dzieje się krzywda. O pacjentach nawet nie mówię”.

Poseł Grzegorz Braun na pytanie dziennikarza o wotum nieufności wobec marszałka Ortyla zaznaczył, że jako poseł mógłby złożyć taki wniosek na forum Sejmiku Wojewódzkiego, ale nie chce wykorzystywać tej sytuacji dla doraźnych korzyści politycznych. Podkreślił, że należy rozwiązać problem, dlatego poprosił asystentów o skierowanie wniosku do sekretariatu szpitala o udostępnienie dokumentacji, dotyczącej konkursów na stanowiska kierownicze w szpitalu.
Działając na podstawie ustawy o dostępie do informacji publicznej Tomasz Buczek zawnioskował do dyrektora szpitala o uzyskanie tych dokumentów. Ten miał odpowiedzieć, że przedstawi dokumenty, ale ze względu na braki kadrowe nie nastąpi to w najbliższym czasie.

Poseł Braun kilka razy powtarzał: „trzeba odpolitycznić opiekę medyczną”.
W konferencji wzięli również udział zaniepokojeni pacjenci zwolnionych niedawno dwóch lekarzy. Pytali: „Do kogo mamy się teraz zgłosić? oraz apelowali do władz województwa: „Nie zabierajcie nam nadziei.”