Nieciekawie skończył się żart mężczyzny, który chciał podarować żonie śmieszny prezent. Teraz odpowie przed sądem, ponieważ mógł stworzyć zagrożenie.

Jak informuje Polsat News, do niecodziennej sytuacji doszło w Rabce Zdroju. W jednym z samochodów obok sklepu, kobieta zauważyła na siedzeniu pakunek z napisem “BOMBA”. Wystraszona powiadomiła kierowniczkę sklepu, a ta służby.

Gdy na miejscu pojawili się funkcjonariusze Grupy Rozpoznania Minersko Pirotechnicznego z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu z psem, okazało się, że zwierzę nie wyczuwa obecności środków wybuchowych. W tym samym czasie do auta wrócił właściciel, który przyznał się, że to on podłożył śmieszny pakunek.

Chciał zrobić żonie żart. W pudełku opisanym “BOMBA” było… jabłko. Teraz mężczyzna odpowie przed sądem. Za stworzenie sytuacji, która wywołała przekonanie o istnieniu zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób i wywołanie tym czynności organów ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego mającej na celu uchylenie zagrożenia, grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat”.

źr. Polsat News