Policjanci wyjaśniają okoliczności zdarzenia, do którego doszło wczoraj nad ranem w Żołyni. Do przydrożnego stawu wjechało volvo, w którym podróżowało czterech nastoletnich chłopców.

Do zdarzenia doszło w środę, tuż po godz. 4 rano. Jak ustalili policjanci pojazdem marki Volvo jechało 4 nastolatków. Samochodem kierował 15-latek, który w pewnym momencie utracił nad nim panowanie. Pojazd uderzył w barierkę mostu, a następnie wjechał do stawu.

Kierujący pojazdem 15-latek był trzeźwy. Trafił do szpitala. Pozostali chłopcy, po zaopatrzeniu przez zespół karetki pogotowia, zostali przekazani pod opiekę rodziców. Trwają czynności mające wyjaśnić wszystkie okoliczności tego zdarzenia.

źr. KPP Łańcut