Od 30 maja można zwiedzać parter i pierwsze piętro łańcuckiej rezydencji. Do zamku można wchodzić w niewielkich, bo 5-osobowych grupach.

Ograniczenia narzucają przepisy sanitarne. Co muszą wiedzieć turyści?

– Drzwi wejściowe do zamku otwierane będą co 15 minut – mówi Wit Karol Wojtowicz, dyrektor Muzeum – Zamku w Łańcucie. – Grupy zwiedzających będą liczyć maksymalnie po 5 osób. Nie będzie z nimi przewodników. Turyści odsłuchają informacji o danych wnętrzach, eksponatach z audioprzewodników stacjonarnych. Uruchomią je pracownicy dyżurni, którzy poprowadzą grupy.



Przez cały pobyt wewnątrz rezydencji trzeba mieć założoną maseczkę, przyłbicę lub chustę. Konieczne jest zachowanie dystansu co najmniej 2 m od innych osób. Nie dotyczy to rodzin, osób wspólnie mieszkających, niepełnosprawnych z opiekunami.

Przygotowane zostały punkty do dezynfekcji dłoni w wielkiej sieni w zamku, w holu w stajniach i w hali zaprzęgowej w wozowni.

Ekspozycje w stajniach i wozowni udostępnione zostaną 6 czerwca. Zamiast środka do dezynfekcji rąk zwiedzający będzie miał tu do wyboru założenie rękawic ochronnych.

W wielkiej sieni i w hali zaprzęgowej zwiedzający dostaną jednorazowe obuwie ochronne, które należy nałożyć na buty.



Dla osób oczekujących na wejście do zamku przygotowano namiot, gdzie mogą się schronić w razie niepogody.

Nie można do środka wnosić dużych plecaków i toreb. Wózki dziecięce trzeba pozostawić w przygotowanej tymczasowej szatni w sieni. Podobnie jak odzież wierzchnią i parasole. Nie wolno też wnosić jedzenia, napojów i palić papierosów.

Obowiązuje także zakaz dotykania eksponatów, wchodzenia za sznury, siadania na zabytkowych meblach, ślizgania się po posadzkach, biegania.