Strona główna HISTORIA Zamach na szefa referatu Gestapo. Rocznica akcji „Kośba” w Rzeszowie

Zamach na szefa referatu Gestapo. Rocznica akcji „Kośba” w Rzeszowie

0
Reklama

25 maja 1944 roku w Rzeszowie miała miejsce „Akcja KOŚBA”, czyli operacja Armii Krajowej mająca na celu eliminację lub zastraszenie najbardziej niebezpiecznych niemieckich zbrodniarzy oraz polskich kolaborantów i renegatów.

Widząc zbliżającą się do granic Polski Armię Czerwoną, Armia Krajowa rozpoczęła przygotowania do ogólnonarodowego powstania – Akcji „Burza”. Miało ono przyspieszyć wypędzenie niemieckiego okupanta, a wobec Rosjan zamanifestować suwerenność i niepodległość Polski.

Na początku 1944 r. istniało zagrożenie rozpracowaniem rzeszowskich struktur organizacyjnych AK przez Gestapo. Dlatego w ramach planowanej w kraju akcji „Kośba” przygotowany został zamach na szefa referatu Gestapo do spraw walki z polskim ruchem niepodległościowym Friedricha Pottebauma oraz jego tłumacza, Volksdeutscha i śląskiego renegata Hansa Flaschke. Obaj sadystycznymi torturami i podstępem zdobyli wiele informacji o polskim ruchu oporu. Plan akcji został zatwierdzony przez Inspektora Łukasza Cieplińskiego, w Komendzie Obwodu rzeszowskiego AK pod nadzorem Józefa Jedynaka ps. „Jot”, zastępcy oficera dywersji Obwodu. Kilkumiesięczną obserwację obu gestapowców prowadził, kierowany przez Józefa Króla ps. „Krzywy”, wywiad Inspektoratu, a także, indywidualnie, oficer bezpieczeństwa i informacji Stanisław Majcher ps. „Karaś”. Rozkaz likwidacji obu zbrodniarzy wydał komendant Podokręgu AK Kazimierz Putek-Zworny.

Reklama

Rozkaz zorganizowania bojówki otrzymał Stanisław Szczepański ps. „Tkacz”, dowódca III Plutonu Krasne-Malawa, któremu podlegała również grupa dywersyjna Placówki w sile 12 żołnierzy. Trzech z nich zgłosiło się na ochotnika do wykonania zadania, którego wtedy jeszcze nie znali. Byli to: Władysław Leja ps. „Trznadel”, Henryk Kunysz ps. „Szczygieł” i Władysław Skubisz ps. „Pingwin” – wszyscy z Krasnego. Obstawę zapewniali żołnierze z Borku Starego Zygmuntem Zięb – Cypr i Władysław Gonek – Szedyt, którzy oczekiwali na szczegóły akcji w mieszkaniu Michała Początka przy ul. Berka Joselewicza.

Akcją dowodził przedwojenny podoficer WP Władysław Oczoś, a nadzorował dowódca Placówki „Sosna” w Słocinie Michał Bereś – Bem.

Dnia 25 maja 1944 roku na ulicy Batorego w Rzeszowie wyrok wykonano. Jadący odkrytą dorożką Pottebaum i Flaschke zostali zauważeni przez „Karasia”, który przekazał tę wiadomość Michałowi Beresiowi ps. „Bem”. Ten ustalił, dokąd udali się gestapowcy i w którym miejscu można ich zaskoczyć. Atak nastąpił na zakręcie ulicy Batorego, gdzie „Trznadel” zatrzymał dorożkę, płosząc konie. W szybkiej wymianie ognia zginęli obaj pasażerowie oraz ukraiński woźnica, niejaki Petrowicz. Bojówka rozpoczęła odwrót, jednak nie przebiegał on zgodnie z planem, gdyż żołnierze niemieccy z pobliskich koszar i policjanci kolejowi zaczęli strzelać do wycofujących się akowców. „Szczygieł” i „Pingwin” przedostali się dalej na Staromieście, a „Trznadel” wraz z „Bemem” ruszyli w kierunku Bud. Niestety, wkrótce stracili się z oczu, gdyż „Trznadel”, raniony w brzuch, musiał zaszyć się wśród zabudowań. Osaczony przez Niemców, walczył do końca, a ostatni granat pozostawił dla siebie.

W aktach OKZBH w Rzeszowie znajduje się relacja Henryka Kunysza: 

„(…) Kilka minut przed godziną 12-tą dostaliśmy znak, że gestapowcy wyszli z budynku. Wówczas Skubisz przeszedł na drugą stronę ulicy, a ja z Leją szedłem trotuarem od strony rampy i posuwaliśmy się w kierunku koszar policji kolejowej. Widzieliśmy, że gestapowcy wsiedli do dorożki i jadą naprzeciw nas. Gdy byli od nas oddaleni około 8 m, ja dałem serię strzałów z automatu do siedzącego na dorożce z prawej strony Flaschki, zaś Skubisz w tym samym czasie strzelił z automatu do siedzącego po lewej stronie Pottebauma. Obydwaj gestapowcy spadli na ziemię, lecz nie zostali od razu zabici. Widziałem jak Skubisz przyskoczył do Pottebauma, który miał w ręce rewolwer i strzelał do niego i dobił go na ziemi z pistoletu oddając do niego kilka strzałów. W międzyczasie zauważyłem, że woźnica wiozący gestapowców wyciąga rewolwer i wówczas zastrzeliłem jego. Wcześniej idący za mną Leja strzelił do konia zabijając go, by dorożka, na której jechali gestapowcy, nie uciekła. Flaschke poderwał się z ziemi i chciał do mnie strzelać z rewolweru, lecz nie miał już naboju, wobec czego zaczął uciekać w kierunku wysiedlonych (na bocznicy był tłum ludzi wysiedlonych ze wschodu – dopisek M.C.) i wołał do mnie: „daruj”. Wówczas ja oddałem do niego serię z automatu ukośnie przez jego tułów. Gdy upadł, widziałem jak Leja podskoczył do dorożki i zabrał leżącą tam teczkę gestapowców.” W czasie ucieczki przez teren kolejowy teczkę tę przekazał Bronisławowi Stędze pseudonim Kolejarz, który początkowo ją ukrył, a następnego dnia przekazał ją władzom zwierzchnim. A dokładniej mówiąc przekazał dokumenty, bo z teczki zrobił meszty (półbuciki) swojemu siostrzeńcowi.

W czasie wycofywania się Kunysz został lekko ranny, a Władysław Leja zginął po pościgu i dwudziestominutowej walce. Poległ w komórce na podwórzu Melków przy ulicy Kordeckiego walcząc z licznym hitlerowskim pościgiem. Władysław Skubisz został zamordowany przez NKWD pod koniec 1944 roku. Henryk Kunysz po wojnie musiał się ukrywać, później prowadził w Krasnem zakład instalacyjny, a jako element obcy politycznie – Akowiec i obcy klasowo – rzemieślnik, poznał co to są domiary, kontrole i grzywny. Zmarł w 1987 roku.

Zamach uratował życie wielu Polakom, Niemców zastraszył i utemperował.

Władysław Skubisz, Władysław Leja, Henryk Kunysz, Władysław Oczoś i Michał Bereś zostali w 1944 roku odznaczeni Krzyżami Virtuti Militari V klasy.

W 55 rocznicę zamachu na nowym kościele w Krasnem odsłonięto tablicę pamiątkową upamiętniającą żołnierzy AK z Krasnego. Odsłonięcia tablicy dokonała wdowa po Władysławie Lei Janina Ziemińska. Wcześniej tablice pamiątkowe wmurowano na kamienicy obok miejsca akcji ku czci Władysława Lei, we wnętrzu kościoła studenckiego przy ul. 3 Maja ku czci Władysława Skubisza, także jedną z ulic w Rzeszowie nazwano jego imieniem.

żr. UM Rzeszów, AK Rzeszów

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj
Captcha verification failed!
Ocena użytkownika captcha nie powiodła się. proszę skontaktuj się z nami!