Rzeszów: „Dość pustych obietnic!” – kibice Resovii na Sesji Rady Miasta

Mieszkańcy Podkarpacia, sympatycy i kibice Resovii przyszli do Ratusza Miasta Rzeszowa, korzystając w ten sposób ze swoich Praw Obywatelskich. Zgodnie z literą prawa, tj. Statutem Rady Miasta publiczność ma prawo przebywać podczas obrad na sali. Resoviacy skorzystali z okazji i w ten sposób starali się wymóc na władzę miasta, renowację stadionu przy ul. Wyspiańskiego 22. 

Przyszli na Obrady Sesji Rady Miasta, by upewnić się – czy deklaracja Pana Prezydenta Rzeszowa odnośnie budowy Centrum Lekkoatletycznego na Resovii przy ul. Wyspiańskiego 22 będzie zapisana w planach budżetowych Miasta w kwocie 32 mln złotych. Czyli szacunkowy koszt całej inwestycji.

Kibice CWKS Resovii Rzeszów zgłosili się o możliwość odczytania Oświadczenia, które wygłosił jeden z przedstawicieli kibiców Resovii – Pan Bartosz Blicharz, mieszkaniec osiedla Krakowska-Południe. W ramach zapisu w paragrafie 31, punkt 2 w Statucie Rady Miasta.

Z wnioskiem o uzupełnienie lub zmianę w projekcie porządku obrad może wystąpić radny oraz Prezydent. Rada może wprowadzić zmiany w porządku obrad bezwzględną większością głosów ustawowego składu Rady.

Jak sami mówią, przyszli, bo ich zdaniem w Ratuszu nie ma przedstawiciela, który zabiegałby o sprawy Resovii, a do obecnych władz Rzeszowa (do Radnych ze Stowarzyszenia Rozwoju Rzeszowa T. Ferenca i samego Prezydenta) nie mają zaufania. Kibicom Resovii pomogli Radni z Prawa i Sprawiedliwości, którzy jako nieliczni nalegali, by kibicom dać możliwość dojścia do głosu. Przedstawiciel Kibiców Pan Bartosz Blicharz podziękował, oraz zapowiedział ponowne i liczne przybycie na grudniową sesję.

Treść odczytanego oświadczenia na Sesji Rady Miasta w dniu 21.11.2017 prezentujemy poniżej:

 

OŚWIADCZENIE

Przyszliśmy do Ratusza na Obrady Rady Miasta, by upewnić się – czy deklaracja Pana Prezydenta w prasie lokalnej, na ostatniej Sesji Rady Miasta oraz na spotkaniu
z mieszkańcami trzech Osiedli (Krakowskiej-Południe, Kmity i Staroniwy) odnośnie budowy Centrum Lekkoatletycznego na Resovii przy ul. Wyspiańskiego 22 będzie zapisana w planach finansowych
i budżetowych Miasta na Rok 2018 w kwocie 32 mln złotych. Czyli szacunkowy koszt całej inwestycji.

Prosimy, by ten fakt został odnotowany w protokole z dzisiejszej Sesji RM.

Przychodzimy na dzisiejszą Sesję Rady Miasta, jako mieszkańcy Rzeszowa – podatnicy.
Chcielibyśmy zaznaczyć, że jest to nie tylko głos Nas – kibiców Resovii, a przede wszystkim mieszkańców Rzeszowa.  Dość mamy politycznych i pustych deklaracji niektórych Radnych Miasta
i Prezydenta Rzeszowa. Gdzie sprowadza się to w większości tylko do wzmożonej aktywności
w czasie kampanii wyborczej. Dość ciepłych słów o stadionie dla Resovii, który nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości. Aż w końcu, dość czekania i braku konsekwencji w podjęciu jednoznacznej decyzji.

Wszyscy znamy sytuację i realia w jakich przyszło działać i trenować młodzieży na Resovii w różnych sekcjach sportowych. Przez lekkoatletów, łuczników i kolarzy, kończąc na piłkarzach i piłkarkach. Mając na względzie dalsze funkcjonowanie Najstarszego Klubu w Polsce oraz właściwe wypełnianie jego obowiązków, a w szczególności organizowanie, wspieranie i zabezpieczanie warunków do szkolenia młodych sportowców, jak i seniorów, reprezentujących biało-czerwone barwy Resovii – zwracamy się o podjęcie „męskiej” decyzji o zapisanie kwoty 32 mln złotych na budowę Centrum Lekkoatletycznego na stadionie Resovii przy ul. Wyspiańskiego 22, w planach finansowych miasta.

Nazwa klubu Resovia zobowiązuje! – wiąże się z łacińską nazwą miasta Rzeszowa. W wielu mieszkańcach miasta budzi się do obu nazw stosunek emocjonalny i sentymentalny.

Stadion przy ulicy Wyspiańskiego, to stadion żywy, otwarty cały czas, z którego codziennie korzysta wielu mieszkańców miasta w różnych formach.

Przez ostatnie lata działacze Klubu CWKS Resovii Rzeszów, nie byli wspierani przez dużych biznesmenów ze Świata Show-Biznesu. Poprzez swoją wzajemną pomoc i wsparcie gwarantowali naszemu Klubowi finansową stabilizację, umożliwiali działalność i przyczyniali się do kolejnych sportowych sukcesów Cywilno-Wojskowego Klubu Resovia.

Nawet przez chwilę nikt z nas nie zwątpił, nie załamał rąk i nie ugiął kolan. Wiara, niezłomność
i nieustępliwość Resoviaków sprawiły, iż na chwilę obecną osiągnęliśmy pewną sportową stabilizację. Lecz jednak wciąż bez stadionu i wsparcia Miasta w tym zakresie.

Już dziś możemy zakomunikować, iż pomysł budowy Centrum Lekkoatletycznego na Resovii spotkał się z wieloma wyrazami aprobaty. Liczne sygnały wsparcia dla inicjatywy płynące
z całego, szeroko rozumianego środowiska sportowego Resovii i mieszkańców Podkarpacia dowodzą, że budowana stadionu jest posunięciem potrzebnym i długo oczekiwanym. Jesteśmy przekonani, że chęć pomocy w tak trudnym okresie stanie się bodźcem dla wielu z Państwa do podjęcia decyzji
o wsparciu finansowym dla budowy Stadionu Resovii.

Mamy na uwadze, że w przyszłym roku odbędą się wybory samorządowe, gdzie w przestrzeni publicznej będzie można usłyszeć coraz więcej obietnic i tzw. pustych sloganów, które już niejednokrotnie słyszeliśmy. My, mamy dość takich wyborczych zapewnień. Mamy również na uwadze, że przyjdzie dla pewnych osób czas rozliczeń. Bo Kadencja tzw. “służba Radnego” nie trwa zaledwie kilka miesięcy przed wyborami, a pełne 4 lata. I to samo tyczy się Prezydenta. My, jako mieszkańcy Rzeszowa, Kibice i sympatycy Najstarszego Klubu w Polsce – dziś możemy obiecać jedno – Na laurach nie spoczniemy. Nie pozwolimy, by cały trud, który budowany był pokoleniami od 1905 roku poszedł na marne. Dziś to My stoimy na straży interesów Tego Klubu, ale czy Ratusz i władze Rzeszowa są z Nami?

Nie przychodzimy do Ratusza, bo nie mamy, na co dzień co robić. Przychodzimy, bo nie mamy tu przedstawiciela, który zabiegałby o sprawy dla Resovii. Przychodzimy, by Prezydent i radni zaczęli
w końcu kierować się interesem społecznym, który będzie podążał w parze z interesem publicznym.
Z interesem ważnym i słusznym dla wszystkich mieszkańców Rzeszowa i Podkarpacia! Budowa Stadionu Miejskiego przy ul. Hetmańskiej poprzez zaangażowanie środków unijnych – naszym zdaniem była bardzo złą decyzją. Ponieważ lokalizacja stadionu, brak parkingów i rozwiązanie architektoniczne jest najbrzydszym obiektem piłkarskim w skali całego kraju. Należało zbudować
w neutralny miejscu Stadion Miejski, typowo piłkarski na 15 tys., który zabezpieczałby potrzeby Podkarpacia w tym zakresie na wiele lat i byłby wizytówką Stolicy Podkarpacia. Na którym rozgrywałyby mecze na przemian Resovia i Stal. Obecny Stadion Miejski przy Hetmańskiej jest martwy, żyje tylko w czasie imprez.

Ubolewamy, że np. w planach finansowych Miasta jest miejsce na wymianę nawierzchni-deptaka przy ul. 3go Maja, czy podświetlanie drzew i krzewów w pasie drogowym, a nie ma na stadion i kompleks sportowy dla młodzieży i mieszkańców tego Miasta.

Obecnie Resovia zajmuje najwyższe miejsce spośród dwóch rzeszowskich Klubów. Po zakończonej rundzie jesiennej Resovia zajmuje 4 miejsce na 16 zespołów z 4 województw, ze stratą 3 punktów do lidera z Lublina. A przypomnijmy, że w Lublinie, w mieście wojewódzkim takim jak Rzeszów jest nowy i piękny piłkarski stadion z zapleczem, z infrastrukturą, o łącznej pojemności 15 tys. osób.

Tak, wysokie miejsce w tabeli wywalczone zostało zaangażowaniem, charakterem i ambicją, bez potrzeby rozkazów władz Rzeszowa, by wygrać dany mecz. Bo każdy mecz przy Wyspiańskiego 22 jest Świętem dla Nas, Świętem dla Rzeszowian i piłkarzy.

Mamy nadzieje, że słowa Prezydenta Rzeszowa o budowie Centrum Lekkoatletycznego na Resovii nie zostaną tylko w archiwach lokalnej prasy, a powstanie stadion z prawdziwego zdarzenia, na jaki Rzeszów zasługuje już dawno. Liczymy, że wszyscy dziś tu zebrani Państwo – będziecie reprezentantami interesów Miasta Rzeszowa, społeczności sportowej oraz Najstarszego Klubu
w Polsce!

Jeśli prawda jest inna, chętnie wysłuchamy.                                                                                 

– Mieszkańcy miasta Rzeszowa i kibice Resovii

Rzeszów, 21-11-2017

Źródło: Najstarsi w Polsce

Medyka,Przemyśl: Śmierć pieszego

Do tragicznego wypadku doszło we wtorek we wczesnych godzinach porannych w Medyce. Tuż przy polsko-ukraińskim przejściu granicznym, pieszy został śmiertelnie potrącony przez udającego się na służbę funkcjonariusza Straży Granicznej.  

Nad ranem funkcjonariusz Straży Granicznej jechał prywatnym samochodem do pracy. W pewnym momencie sprzed stojących pojazdów wyłonił się pieszy, który został potrącony przez pogranicznika.

Kierującym okazał się 24-letni mieszkaniec pow. przemyskiego. Podczas prowadzenia pojazdu był trzeźwy. Pieszego nie udało się uratować, niestety zginął na miejscu. Policjanci ustalają jego tożsamość. Wiadomo, że ofiarą jest mężczyzna w wieku około 40-50 lat. Na miejscu pracują policjanci pod nadzorem prokuratora.

Źródło: nowiny24

Stuposiany,Ustrzyki Dolne:Znaleziono niewybuchy w Bieszczadach

W dniu wczorajszym funkcjonariusze ze Straży Granicznej w Stuposianach, znaleźli dwa pociski pochodzące z czasów II Wojny Światowej. Teren został zabezpieczony a ładunki rozbrojone.

Bieszczady podczas II Wojny Światowej były areną krwawych walk pomiędzy Wehrmachtem a Armią Czerwoną. Do dziś w wielu miejscach można odnaleźć liczne relikty świadczące o obecności walk na tych terenach. W poniedziałek funkcjonariusze Straży Granicznej odnaleźli dwa pociski dużego kalibru, które znajdowały się w rejonie góry Kopa Bukowska przy szlaku zrywkowym.Funkcjonariusze natychmiast zabezpieczyli teren i powiadomili patrol rozminowania z 21 Batalionu Dowodzenia w Rzeszowie, który usunął niewybuchy. Pociski zostały przetransportowane przez żołnierzy, w bezpieczne miejsce. W najbliższym czasie zostaną one zdetonowane na poligonie.

Z tego miejsca pragniemy zaapelować do turystów wędrujących bo bieszczadzkich szlakach, by w razie znalezienia podobnych wojennych artefaktów niezwłocznie kontaktowali się z Bieszczadzką Strażą Graniczną lub policją. Służby jako jedyne dysponują odpowiednim sprzętem i specjalistami, gotowymi do bezpiecznego odkopania i przetransportowania tego typu znalezisk. Samowolne odkopywanie, dotykanie czy transportowanie tego typu niewybuchów przez osoby niedoświadczone, może doprowadzić do tragedii. Co wielokrotnie miało już miejsce w przeszłości.

 

 

Źródło/Zdjęcie: bieszczadzki.strazgraniczna.pl

Wielkie Oczy: Złodziej ukrył się na noc w sklepie. Rano został zatrzymany wraz z towarem

Mieszkaniec gminy Wielkie Oczy odpowie za kradzież rozbójniczą. Mężczyzna przed zamknięciem ukrył się w sklepie, spędził tam noc, a następnego dnia ukradł z niego towary i pieniądze. Ekspedientka chciała zatrzymać złodzieja, jednak odepchnął ją i uciekł. Chwilę później znalazł się w rękach policjantów. Prokurator zastosował wobec mężczyzny policyjny dozór.

(więcej…)

Łańcut: Spotkanie z dziedzictwem Kresów

Samorząd Województwa Podkarpackiego oraz Muzeum-Zamek w Łańcucie zapraszają na kolejne „Spotkanie z dziedzictwem Kresów”, które 29 listopada 2017 roku o godz. 17.00 odbędzie się Dziale Historii Miasta i Regionu (Kasyno Urzędnicze) w Łańcucie. Tematem otwartej debaty historycznej będzie Łańcut i Podkarpacie na dziejowej mapie Kresów dawnej Rzeczypospolitej.

(więcej…)

12 tys. paczek papierosów ukrytych w rudzie żelaza

Podczas kontroli pociągu towarowego, na kolejowym przejściu granicznym w Medyce ujawniono 12 tys. paczek papierosów zakopanych w rudzie żelaza.

W czwartek 16 listopada, funkcjonariusze Straży Granicznej, wspólnie z funkcjonariuszami Straży Ochrony Kolei sprawdzali pociąg towarowy wiozący rudę żelaza  Ukrainy do Polski. Podczas kontroli ujawniono u 24 pakunki a w nich 12 tys. paczek papierosów o wartości 163 tys. zł. Paczki przysypane były żelazem. Trwa ustalanie, kto był nadawcą oraz adresatem paczki.Od początku tego roku odnotowano już 14 zdarzeń, kiedy w pociągach towarowych próbowano przemycić papierosy bez polskich skarbowych znaków akcyzy – łącznie zabezpieczono 37 tys. paczek papierosów o wartości  ok.500 tys. zł. W  tym,  6 – krotnie próbowano przemycić kontrabandę  ukrytą w rudzie żelaza – 27 tys. paczek papierosów o łącznej wartości 365 tys. zł.