Dzielnicowy z Posterunku Policji w Ulanowie i policjant służby dochodzeniowej uwolnili psa, który zaplątał się we wnyki zastawione z lesie w Dąbrówce. Policjanci odcięli stalową linką owiniętą wokół szyi zwierzęcia. Suczka, na którą w domu czekały dwa szczeniaki wróciła do właściciel.

Wczoraj przed południem, dyżurny komendy odebrał zgłoszenie od mieszkańca Dąbrówki o psie uwięzionym we wnykach w lesie. Na miejsce został skierowany dzielnicowy z Posterunku Policji w Ulanowie i policjant służby dochodzeniowej.

Zgłaszający będąc na swoim podwórku usłyszał skowyt psa dobiegający z lasu. Udał się w jego kierunku. Przy jednym z drzew zauważył psa z owiniętą wokół szyi stalową linką. Mężczyzna powiadomił policję. Kiedy policjanci przyjechali na miejsce, pies był nadal uwięziony przy drzewie. Kundelek był zakrwawiony, wyziębiony, miał problemy z oddychaniem i utrzymaniem się na łapach. Policjanci odcięli stalową linkę, która zaciskała się na szyi psa.

Związku z tym, że kundelek nie miał siły stać na łapkach, policjanci przenieśli go w ciepłe miejsce. Po kilku minutach, kiedy się ogrzał, ruszył w stronę domu. Idący za nim policjanci dotarli do właściciela. Okazało się, że uwięziony piesek to suczka karmiąca dwa szczeniaki.

źr. KPP Nisko