Na trzy miesiące sąd aresztował kierowcę, który spowodował wypadek ze skutkiem śmiertelnym. Nietrzeźwy kierowca stracił panowanie na zakręcie i wypadł z drogi. W zdarzeniu zginęła 31-letnia pasażerka auta.

W piątkową noc policjanci zostali skierowani do Ulanowa, gdzie kierowca bmw miał swoją jazdą stwarzać zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Funkcjonariusze zauważyli pojazd na ul. Bielinieckiej. Auto poruszało się wolno, bez włączonych świateł. Za kierownicą siedział dobrze znany policjantom mieszkaniec Rudnika nad Sanem. Na widok radiowozu kierowca gwałtownie przyspieszył.

Nie reagował na sygnały mundurowych do zatrzymania. Uciekał przed policjantami z prędkością 160 km/h po wąskich i krętych drogach. W miejscowości Wólka Bielińska, na zakręcie kierowca stracił panowanie nad pojazdem i wjechał do rowu. Auto przewróciło się na bok. Dwie osoby wysiadły z pojazdu i uciekły do lasu. Na miejscu funkcjonariusze zatrzymali 42-latka. Chwilę później zostali zatrzymani uciekinierzy, znani niżańskiej policji.

W wypadku poniosła śmierć 31-letnia pasażerka. Cała czwórka tego dnia piła alkohol. 24-letni kierowca miał promil alkoholu w organizmie. Dwoje pasażerów po blisko 1,5 promila.

Dzisiaj sąd zastosował wobec 24-letniego kierowcy bmw areszt tymczasowy na okres trzech miesięcy.

źr. KPP Nisko