Policjanci zatrzymali 22-letniego mężczyznę, który kiedy jechał busem z Pragi na Ukrainę, nagle wysiadł z pojazdu i zaczął iść środkiem drogi w kierunku Radymna. Obywatel Ukrainy stwarzał zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. 22-latek nie chciał zejść z drogi, a podczas interwencji znieważył funkcjonariuszy oraz naruszył ich nietykalność. Zatrzymany obywatel Ukrainy trafił do policyjnego aresztu. Dziś usłyszał zarzuty.

W sobotę o godzinie 8.30 oficer dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym w miejscowości Drohojów. Na miejsce skierował patrol ruchu drogowego, który w trakcie dojazdu, na drodze  krajowej nr 77, w Orłach zauważył pieszego poruszającego się środkiem drogi w kierunku Radymna.

Funkcjonariusze podjechali do pieszego informując, by zszedł z jezdni na chodnik, na co ten oświadczył, że nie opuści drogi. W trakcie legitymowania okazało się, że to 22-letni obywatel Ukrainy. Mężczyzna przez cały czas zachowywał się agresywnie, nie wykonywał poleceń funkcjonariuszy, szarpał i popychał policjantów.



Stróże prawa pouczali agresywnego 22-latka aby zachowywał się zgodnie z prawem, jednak ten nie reagował na wydane polecenia. Mężczyzna był trzeźwy. Mundurowi doprowadzili mężczyznę do miejscowej komendy, gdzie został osadzony w policyjnym areszcie. W związku z jego agresywnym zachowaniem została pobrana mu krew do badań, celem weryfikacji czy zażywał środki odurzające.

Dziś zatrzymany 22-latek został przesłuchany przez śledczych i usłyszał zarzuty dotyczące naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy oraz znieważenia policjantów. Za te przestępstwa grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Ponadto mężczyzna po umieszczeniu go w radiowozie zaczął kopać nogami, uszkadzając elementy znajdujące się w jego wnętrzu. Niebawem obywatel Ukrainy usłyszy kolejne zarzuty.