Strona główna KOLBUSZOWA Ukradł rower, bo… nie chciało mu się iść

Ukradł rower, bo… nie chciało mu się iść

0
Reklama

Kolbuszowscy policjanci z wydziału kryminalnego ustalili sprawcę i odzyskali skradziony rower. Zarzuty w tej sprawie usłyszał 36-latek, który przyznał, że ukradł pojazd, bo nie chciało mu się iść pieszo. Policjanci zatrzymali go wczoraj, kiedy właśnie jechał skradzionym jednośladem.

Rower został skradziony w ubiegły czwartek wieczorem, z okolicy dworca PKP w Kolbuszowej. Jak ustalili policjanci, właściciel pojazdu zostawił go na stojaku, niestety z powodu pośpiechu nie założył zamknięcia. Kiedy wieczorem wrócił do Kolbuszowej, okazało się, że roweru już nie było. Wartość jednośladu oszacowano na około 3000 złotych.

Reklama

Policjanci ustalili, że pojazd tego samego wieczoru ukradł 36-letni mieszkaniec powiatu kolbuszowskiego. Wczoraj, policjanci zatrzymali go w Kolbuszowej, kiedy właśnie jechał skradzionym jednośladem. Mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży. Policjantom wyjaśnił, że ukradł rower, bo nie chciało mu się iść do domu pieszo. Odzyskany rower wróci niebawem do właściciela.   
Za kradzież grozi mu nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Reklama
Poprzedni artykułKradł wiązanki i znicze z grobów. Czeka go kara
Następny artykułGruzini pracowali nielegalnie. Będą musieli opuścić Polskę

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj
Captcha verification failed!
Ocena użytkownika captcha nie powiodła się. proszę skontaktuj się z nami!