24 października 1946 r., z rąk agenta UB Jerzego Vaulina zginęli:mjr Antoni Żubryd “Zuch”, dowódca Samodzielnego Batalionu Operacyjnego NSZ oraz będąca w ósmym miesiącu ciąży żona “Zucha”-Janina Żubryd. Do dziś nie odnaleziono miejsca pochówku ofiar mordu.

Antoni Żubryd urodził się 4 września 1918 roku w rodzinie robotniczej w Sanoku. W Sanoku ukończył Szkołę Męską nr 2 im. Króla Władysława Jagiełły. W wieku 15 lat rozpoczął naukę w Szkole Podoficerów Piechoty dla Małoletnich Nr 2 w Śremie, którą ukończył w 1936 r., otrzymując przydział wojskowy do 40. Pułku Piechoty „Dzieci Lwowskich”. Po agresji niemieckiej na Polskę wraz ze swoją jednostką bronił Warszawy. Za mężną postawę w trakcie walk o stolicę został odznaczony Krzyżem Walecznych i awansowany do stopnia sierżanta.

W czasie wojny aresztowany przez Sowietów na granicznym Sanie, zgodził się na współpracę z wywiadem sowieckim. Później aresztowany przez gestapo, skazany na karę śmierci, zbiegł z miejsca egzekucji i powrócił do Sanoka, gdzie ukrywał się aż do lata 1944 r., gdy po wejściu Sowietów został zatrudniony w sanockim Powiatowym Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego na stanowisku oficera śledczego. Zajmował się głównie volksdeutschami, konfidentami gestapo i członkami UPA. Będąc funkcjonariuszem UB, utrzymywał też kontakty z ukrywającymi się członkami podziemia antykomunistycznego.

Zagrożony dekonspiracją 8 czerwca 1945 r. zdezerterował z sanockiego PUBP i skontaktował się ze znanymi sobie, ukrywającymi się członkami AK.
Żubryd dzięki wyszkoleniu wojskowemu i zdolnościom przywódczym podporządkowywał sobie grupy zbrojne działające w okolicznym terenie. Oddział ten stworzony był również z inspiracji działającego w konspiracji Stronnictwa Narodowego.



W połowie listopada 1945 r. na leśnej polanie między Raczkową a Końskimi odbyła się odprawa wszystkich dowódców grup partyzanckich i ich zastępców podległych Żubrydowi. Odprawę prowadził NN kpt. „Konrad”, który przyjechał z Krakowa. W odprawie oprócz Żubryda brali udział: Mieczysław Kocyłowski „Czarny”, Kazimierz Kocyłowski „Wichura”, Marian Skiba „Ryszard”, Edmund Sawczyn „Mundek”, Władysław Stefkowski „Rura”, NN „Marynarz”, NN „Józek”, Stanisław Kossakowski „Ułan”, NN „Dąb”. Na tej odprawie oddział przyjął nazwę Samodzielny Batalion Operacyjny Narodowych Sił Zbrojnych. Dowódcą został Żubryd, awansowany do stopnia kapitana, a jego zastępcą mianowano Mieczysława Kocyłowskiego „Czarnego”, awansując go do stopnia podporucznika.

Antoni Żubryd był dowódcą jednego z największych oddziałów antykomunistycznego podziemia. Szacunkowo jego liczebność można określić na 120-150 partyzantów. „Żubrydowcy” wykonali około 200 akcji rozbijając posterunki, niszcząc dokumentację  i uwalniając uwięzionych ludzi podziemia. Miał on duże wsparcie wśród miejscowej ludności, ponieważ bronił polskie wioski przed napadami bojówek UPA. Oddział zwalczał przede wszystkim funkcjonariuszy UB, likwidował gorliwych działaczy PPR oraz konfidentów UB. Zdarzała się natomiast współpraca z żołnierzami „ludowego” Wojska Polskiego na polu działań przeciwko Ukraińskiej Powstańczej Armii.

Janina Żubryd z domu Praczyńska urodziła się 20 stycznia 1921 r. w Sanoku w zamożnej rodzinie, jako córka inżyniera leśnika, znanego wśród mieszkańców Sanocczyzny. Ukończyła sanockie gimnazjum żeńskie.

Janina swojego przyszłego męża poznała na początku drugiej wojny światowej. W 1940 r. rozpoczęła pracę w miejscowym tartaku, to była tylko przykrywka do zbierania informacji o niemieckich transportach drewna.
W nowej pracy poznała Antoniego Żubryda, wspólnie gromadzili informacje dla Sowietów o transporcie i zbieraniu drewna oraz materiałów do budowy umocnień na lewym brzegu Sanu oraz dotyczących rozmieszczenia formacji niemieckich wojsk w Sanoku. (Początkowo otrzymała pracę w biurze utworzonego w 1940 r. niemieckiego Nadleśnictwa Sanok). Po kilku miesiącach znajomości Janina i Antoni wzięli ślub.



Na początku 1941 r. Żubryd dowiedział się, że jest na liście gestapo. 1 lutego przekroczyli graniczny San, prosząc Sowietów o protekcję. Antonin odmówił jednak dalszej współpracy z Rosjanami, dlatego wraz z Janiną zostali aresztowani. Małżeństwo Żubrydów odzyskało wolność dopiero po ataku Niemiec 22 czerwca 1941 r. na ZSRR.
W chwili aresztowania Janina była w ciąży, ich syn Janusz urodził się 5 listopada 1941 r. niedługo po wyjściu z aresztu i powrocie do Sanoka. Niestety ich rodzinne szczęście nie trwało długo. Małżeństwo ponownie trafiło do więzienia, tym razem niemieckiego.

Po niemal dwóch latach odsiadki 6 września 1943 r. Sąd Specjalny (Sondergericht) w Krakowie skazał Janinę Żubryd na karę dożywocia. Natomiast jej mąż, za zdradę tajemnic państwowych, otrzymał karę śmierci.

Po dowiezieniu na zaplanowane miejsce egzekucji we wsi Przegorzały, grupa skazańców, wśród których był Antoni Żubryd, zaatakowała konwojentów. Antoniemu, jako jedynemu ze skazanych, udało się uciec. Po dramatycznej ucieczce przez jakiś czas ukrywał się w leśniczówce Brasiów koło Krzeszowic.

Już po przejściu frontu, w sierpniu 1944 r. Sanok został zajęty przez Sowietów, Janina została aresztowana przez UB. Jej aresztowanie było odpowiedzą na rozpoczęcia działalności antykomunistycznej przez Antoniego i dowodzenie Samodzielnym Batalionem Operacyjnym NSZ „Zuch”.



Antoni w czerwcu 1945 r. razem ze zwolnionymi przez siebie więźniami, żołnierzami AK uciekł z siedziby Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Sanoku (od lutego 1945 r. był oficerem śledczym Sekcji VII UB w Sanoku). Najprawdopodobniej Żubryd nadal działał w konspiracji niepodległościowej. Już po ucieczce z UB Żubryd brał udział w udanym zamachu na szefa sanockiego UB Tadeusza Sieradzkiego. We wspomnieniach można znaleźć informacje, że Janina również świetnie władała bronią i wielokrotnie była inspiratorką podejmowanych akcji, niekiedy brawurowych i ryzykanckich

W zemście za zdradę i działalność małżeństwa (Janina przyjęła pseudonim Jasiek), UB aresztowała matkę Janiny Stanisławę Praczyńską oraz ich syna, czteroletniego Janusza.

Partyzanci z oddziału „Zuch” kierowanego przez Żubryda, wzięli wtedy do niewoli załogę posterunku MO w Haczowie. Zagrozili, że jeśli syn i teściowa Antoniego nie zostaną zwolnieni, to oni rozstrzelają milicjantów.

W okresie zimy 1945 i 1946 działalność oddziału „Zuch”, który został założony po ucieczce z UB, została rozwiązana. Wówczas Antoni Żubryd z Janiną ukrywali się w Bytomiu, m.in. w mieszkaniu przebywającego tam oficera ZWZ-AK Mieczysława Granatowskiego.

We wrześniu 1946 r. w jego najbliższe otoczenie przeniknął agent UB Jerzy Vaulin “Warszawiak”. Vaulin był akowcem o pięknej konspiracyjnej karcie, który dał się zwerbować UB i podjął się zlikwidowania Antoniego Żubryda. Dokonał tego 24 października 1946 r. w lesie w pobliżu
Malinówki. Wraz z Żubrydem zginęła będąca w ósmym miesiącu ciąży jego żona, Janina. Zamordowani zostali strzałami w tył głowy.

W 1999 r. sprawca podwójnego morderstwa stanął przed sądem, jednak sprawa została umorzona. Vaulin zmarł bezkarny w 2015 roku. Tuż przed śmiercią odwiedzili go działacze warszawskiej Młodzieży Wszechpolskiej, którzy rozdali jego sąsiadom ulotki informujące o jego bandyckiej przeszłości.



Władza PRL żołnierze “Zucha” byli prześladowani, a pamięć dowódcy była szargana. Powstała m.in. propagandowa powieść Jana Gerharda „Łuny w Bieszczadach” , czy też zrealizowanego na jej podstawie film „Ogniomistrz Kaleń”. Antoni Żubryd był tam kreowany jako prymitywny, nieudolny i znienawidzony przez miejscowych antysemita i bandyta.

Pamięci o legendarnym przywódcy NSZ nie udało się zniszczyć.

Co roku w Malinówce środowiska patriotyczne organizują uroczystości upamiętniające małżeństwo partyzantów.

Sanok: 70. rocznica zamordowania mjra Antoniego i Janiny Żubrydów

Krzyż pamiątkowy w miejscu mordu Janiny i Antoniego w pobliżu wsi Malinówka.