W piątek rano, w Wojewódzkim Szpitalu im. Świętego Ojca Pio, doszło do tajemniczego wydarzenia. Z jednego z okien wypadł młody mężczyzna.  Z zebranych przez nas informacji wynika że było to samobójstwo.

W piątek listopada, wcześnie rano na SOR przemyskiego szpitala trafił młody mężczyzna, którego karetka przywiozła po zesłabnięciu. Udzielono mu pomocy, wyniki wstępnych badań były dobre, więc pacjent zadzwonił po rodzinę, która miała go odebrać,  w międzyczasie podłączono mu także kroplówkę. Po  chwili jednak pielęgniarka zorientowała się, że mężczyzna odpiął kroplówkę i zniknął.  Najprawdopodobniej błądząc chwilę po szpitalu dostał się na 7 piętro, gdzie stanął przy oknie, które następnie otworzył i wyskoczył zanim ktokolwiek zdążył zareagować.

Najprawdopodobniej mężczyzna cierpiał na zaburzenia nerwicowe, które leżały u podstaw targnięcia się prez mężczyznę na swoje życie. Sprawę bada teraz policja, która ma za zadanie ustalić jakie były rzeczywiste motywy podjęcia przez mężczyznę dramatycznego kroku.