Nie żyje mężczyzna przysypany przez ziemię

Do tragicznego wypadku doszło w dniu wczorajszym w miejscowości Góra Ropczycka. 32-letni mężczyzna zginął przysypany przez ziemię.

Mężczyzna wczorajszym popołudniem pracował przy ocieplaniu fundamentów jednego z budynków. W pewnym momencie ziemia osunęła się i zasypała 32-latka. Niestety nie udało się go uratować.

Ciało na polecenie prokuratora zostało zabezpieczone do sekcji zwłok. Do tego wypadku doszło w powiecie ropczycko-sędziszowskim wczoraj po południu. Okoliczności śmierci pracownika wyjaśnia policja i prokuratura, służby niechętnie udzielają informacji w sprawie.

Źródło: Radio Rzeszów

Wilki znów atakują [drastyczne zdjęcia]

Otrzymaliśmy zdjęcia psa zagryzionego przez Wilki,  z prośbą o udostępnienie. Tym razem do zdarzenia doszło w Nowotańcu (powiat sanocki).

Jest to kolejny już przykład takiej już sytuacji, wcześniej opisywaliśmy taką samą sytuację we wsi Nadolany. Z informacji jakie zebraliśmy, ludzie zaczynają się martwić o swoje bezpieczeństwo.

Zatrzymano Ukraińca podejrzanego o morderstwo

W dniu wczorajszym polskie służby na przejściu granicznym w Medyce schwytały Ukraińca podejrzanego o zamordowanie swojego rodaka. Jest to piąta osoba z Ukrainy zatrzymana w tej sprawie. 

O zatrzymaniu obywatela Ukrainy poinformowała rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku asp. Karina Kamińska. – Znaliśmy wcześniej dane osobowe tego mężczyzny i przekazaliśmy je Straży Granicznej.

Mężczyzna tuż po ujęciu, najprawdopodobniej zostanie przetransportowany do Gdańska, gdzie będzie przesłuchiwany. W sprawie zabójstwa w Gdańsku zatrzymano wcześniej czterech Ukraińców, w wieku od 20 do 40 lat. 

Do zabójstwa Ukraińca doszło w środę w godzinach wieczornych na Trakcie św. Wojciecha w Gdańsku-Lipcach. Ofiara została zaatakowana nożem przez nieznanego sprawcę. Pomimo reanimacji podjętej przez lekarzy z pogotowia cudzoziemiec zmarł.

Źródło: rzeszow.onet.pl

Eksplozja pod Leskiem. Są ofiary

Nie żyją dwaj mężczyźni, którzy wczoraj wieczorem sami próbowali rozbroić niewybuch. 44-letni mieszkaniec Woli Górzańskiej i jego 42-letni kolega niewybuch z czasów wojny znaleźli w lesie i przynieśli na teren posesji, po czym ogrzewali go w pobliżu ogniska. Jeden z mężczyzn zginął na miejscu, drugi zmarł w szpitalu.

(więcej…)

Śledztwo po śmierci w fabryce “Zelmera”

Śmierć w fabryce “Zelmera” w Rogoźnicy najprawdopodobniej pociągnie za sobą daleko idące konsekwencje. Już dzień po tragicznym zdarzeniu prokuratura rozpoczęła śledztwo, mające na celu wyjaśnienie całej sprawy.

Do zdarzenia doszło wczoraj około godziny 17. 60-letni elektryk został porażony prądem, przy pracy. Niemal natychmiast wezwano pogotowie, jednak mężczyzna zmarł w drodze do szpitala. W rogoźnickiej fabryce produkowany jest sprzęt AGD.

Od środy w fabryce pracował biegły, który ma sporządzić dla prokuratury opinię wyjaśniającą przyczynę wypadku. Do tej pory wiadomo, że mężczyzna w momencie porażenia, pracował przy szafie sterowniczej młynka do mielnika. Świadkiem całego zdarzenia był jego kolega z pracy, który jako pierwszy podjął próbę reanimacji 60-latka.

Prokurator zapewnia, że jego celem będzie sprawdzenie, czy nie doszło do nieprawidłowości podczas wykonywanych robót. Jego celem będzie sprawdzenie czy zmarły był przeszkolony oraz miał odpowiedni ubiór zabezpieczający. Sprawą zajmuje się również Państwowej Inspekcji Pracy w Rzeszowie.

 

Zdjęcie: gospodarkapodkarpacka.pl