Migranci z Maroka podawali się za Syryjczyków

Z piątku na sobotę (8/9 września), funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej z Medyki zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy idąc pieszo z Ukrainy do Polski przekroczyli tzw. “zieloną granicę”.

Strażnicy graniczni z Placówki SG w Medyce pełnili służbę przy wykorzystaniu pojazdu obserwacyjnego. Zauważyli jak od strony Ukrainy do Polski zmierza dwie osoby. Zatrzymani mężczyźni początkowo twierdzili, że są Syryjczykami, ale wkrótce patrol SG odnalazł ich dokumenty. Okazało się że cudzoziemcy (25 i 26 l.) są obywatelami Maroka.

Zgodnie z procedurą, obaj Marokańczycy zostali przekazani służbom granicznym Ukrainy

źródło: BOSG

Festiwal Filmów Karpackich w Bieszczadach

W Majdanie k. Cisnej (powiat leski) na terenie Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej zostanie zorganizowany 1. Festiwal Filmów Karpackich. W dniach 21-23 września będą czekać na uczestników atrakcje od pokazów filmów, kina plenerowe, po warsztaty i przejazd kolejką. Wszystko to odbywać się będzie w ramach projektu “Szlak kultury Wołoskiej”.


21 września 2017 r. (czwartek)

17:00 pokaz filmów – „Niedźwiedź – władca gór”, „The Wolf Mountains”,

19:00 kino plenerowe – „Wataha” (sezon I, odcinek 1,2) wraz z udziałem gościa specjalnego (Jarosław Boberek)

22 września 2017 r. (piątek)

11:00-14:00 warsztaty plastyczne i teatralne dla dzieci związane z legendami karpackimi

15:45 przewóz uczestników Festiwalu Bieszczadzką Kolejką Leśną z Cisnej do Majdanu

16:00 Karpacka Watra stoiska z lokalnymi produktami

17:00 pokaz reportaży z cyklu „Zakapiorskie Bieszczady” z udziałem bohaterów filmowych (Ryszard Krzeszewski „Prezes”, Ryszard Denisiuk „Bury”)

19:00 oficjalne otwarcie Festiwalu 19:30 kino plenerowe – „Wataha” (sezon I, odcinek 3,4) oraz „Na granicy” wraz z udziałem gości specjalnych (Leszek Lichota, Bartłomiej Topa)

21:00 występ zespołu Żmije 22:30 powrót uczestników Festiwalu Bieszczadzką Kolejką Leśną do Cisnej

23 września 2017 r.

13:00 przejazd Bieszczadzką Kolejką Leśną na trasie Majdan-Balnica-Majdan z udziałem gości specjalnych; karpacka watra stoiska z lokalnymi produktami

16:30 pokaz filmu – „Za wzgórzami”

19:00 kino plenerowe – „Wataha” (sezon I, odcinek 5,6) oraz „The Living Fire”

21:30 występ zespołu Bury i Paweł


Mieszkańcy Bieszczad mają problem z niedźwiedziami

Mieszkańcy gminy Lutowiska od dłuższego czasu nie mogą spać spokojnie. Powodem są niedźwiedzie, które coraz chętniej podchodzą pod ludzkie zabudowania.

Głównymi powodami, które determinują pojawianie się niedźwiedzi w najbliższym otoczeniu człowieka jest ich stale rosnąca liczba oraz łatwiejszy dostęp do pożywienia. Ich obecność nie jest dla mieszkańców czymś pożądanym, wręcz przeciwnie: „[Niedźwiedzie] podchodzą pod domy, a my boimy się zdrowie o nasze i naszych gości. Trzeba coś z tym zrobić, zanim dojdzie do tragedii” – alarmują mieszkańcy gminy Lutowiska.

Głos mieszkańców gminy został usłyszany i 12 lipca w Lutowiskach odbyło się spotkanie mieszkańców gminy z wójtem, przedstawicielami okolicznych Nadleśnictw, a także dr Wojciechem Śmietaną z PAN i przedstawicielami WWF i RDOŚ. Po spotkaniu pismo do Wojciecha Wdowika, dyrektora RDOŚ wysłał wójt gminy Lutowiska Krzysztof Mróz, w którym prosi o szybką interwencję. „(…) w ostatnim czasie na terenie kilku miejscowości Gminy Lutowiska, bardzo często spotykanie są niedźwiedzie. Są to osobniki młode, jak również w Ustrzykach Górnych niedźwiedzica z dwoma młodymi. Niedźwiedzie widywane są na prywatnych posesjach, w bezpośrednim sąsiedztwie domów mieszkalnych i na drogach publicznych – co budzi strach i zaniepokojenie mieszkańców. Niszczą kompostowniki i pojemniki na odpady znajdujące się przy zabudowaniach oraz kosze na śmieci na przystankach autobusowych. W ostatnim czasie wpływają do mnie pisma od mieszkańców wsi Muczne, Dwernika, Dwerniczka, Stuposian i Ustrzyk Górnych z prośbą o interwencję, w sprawie zagrożenia bezpieczeństwa dla nich, jak również dla gości i turystów, ze strony systematycznie pojawiających się w pobliżu zabudowań niedźwiedzi.”

Wójt w piśmie dodaje, że na spotkaniu 12 lipca wyciągnięto wnioski, z których wynika, że na terenie gminy pojawiły się niedźwiedzie cechujące się zmniejszonym lękiem przed człowiekiem, które żerują na kompostownikach i przy kubłach na śmieci. Według mieszkańców stwarzają realne zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi, a turyści boją się wychodzić na szlaki turystyczne. W załączeniu przekazano też pisma, w których mieszkańcy Bieszczad opisali sytuacje wywołujące panikę wśród ludzi.

Obecność niedźwiedzi w bezpośrednim sąsiedztwie człowieka, spowodowała odwołanie rezerwacji przez wielu turystów. Ludzie zwyczajnie boją się, że przy spotkaniu z niedźwiedziem może stać im się krzywda.
Właściciele gospodarstw agroturystycznych dotąd nie chcieli rozmawiać o niedźwiedziach, bojąc się utraty gości. Teraz jednak goście sami zaczęli odwoływać rezerwacje, a ludzie doszli do wniosku, że jedynym wyjściem jest nagłośnienie tematu.

Źródło: Portal Bieszczadzki

Droga w Bieszczady zakorkowana. Znamy alternatywną trasę!

Ze względu na liczne remonty i natężenie ruchu droga w Bieszczady może potrwać dłużej niż zwykle.

Główne trasy w kierunku Bieszczad są mocno zakorkowane. Dlatego zalecamy trasy alternatywne: Rzeszów-Łańcut-Albigowa-Dynów -Ustrzyki Dolne
Rzeszów-Łańcut – Kańczuga – Bircza – Ustrzyki Dolne.

Dla wschodniej ściany województwa zalecamy trasę: Przemyśl – Arłamów – Ustrzyki Dolne Jak ktoś zdecydował się jechać przez Sanok to zalecamy omijać drogę przez Zagórz a zalecamy objazd przez Załuż do Leska. Wszystkie podane wyżej drogi biegną przez bardzo urokliwe tereny, a czas podróży tymi drogami jest o wiele szybszy.

Omijajcie trasy wylotowe z Rzeszowa na Boguchwałę i Tyczyn, a także trasę Sanok – Zagórz.

“Selfie” na granicy karane mandatem

8 sierpnia dwie młode kobiety, jedna z Gdańska, a druga z Łodzi oraz mieszkaniec Rakszawy w woj. podkarpackim nielegalnie przekroczyli w Bieszczadach granicę z Polski na Ukrainę i z powrotem tylko po to, aby zrobić sobie zdjęcia z ukraińskim słupem granicznym w tle.

Dwa dni wcześniej tj. w niedzielę 6 sierpnia, dwoje obywateli Irlandii przebywających na Podkarpaciu na wakacjach, mimo widocznych zakazów weszło na pas drogi granicznej.

Wszyscy musieli zapłacić mandaty (od 50 do 100 zł) wystawione przez funkcjonariuszy Straży Granicznej.

Dwoje obywateli Irlandii, 44 – lenia kobieta oraz 21 – letni mężczyzna przyjechali na Podkarpacie, aby między innymi zwiedzić Przemyśl i okolice. Chcieli także zobaczyć zewnętrzną granice Unii Europejskiej, a  „selfie” z granicy miało być pamiątka z tej podróży. Za wejście na pas drogi granicznej w okolicy miejscowości Hermanowice para został ukarana mandatami karnymi w wysokości po 100 zł.

Natomiast w Bieszczadach, lekkomyślnych turystów ukarali funkcjonariusze z Placówki SG w Stuposianach oraz z Placówki SG w Wetlinie. Zarówno 38 – letnia mieszkanka Gdańska, 32 – latka z województwa łódzkiego jak i 38 – latek z województwa podkarpackiego świadomie przekroczyli granicę z Polski na Ukrainę i z powrotem aby zrobić sobie zdjęcie przy ukraińskim słupie graniczny. Wszyscy za dokonanie nielegalnego przekroczenia granicy zostali ukarani mandatami karnymi.

Co roku, w okresie wakacyjnym zwiększa się liczba osób – turystów, którzy lekkomyślnie przekraczają linię granicy. Ciekawość i lekkomyślność nie są w tym przypadku żadnym usprawiedliwieniem. Nielegalne przekroczenie granicy jest czynem karalnym na podstawie art. 49a § 1 kw zagrożonym karą grzywny w wysokości do 500 złotych.

Od początku tego roku funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej ukarali już 42 osoby, które nielegalnie przekroczyły zieloną granicę z Polski na Ukrainę i z powrotem lub weszły na pas drogi granicznej tylko po to aby zrobić sobie zdjęcie.Większość tych przekroczeń bo aż 34 miała miejsce w Bieszczadach.

/źr. Bieszczadzka Straż Graniczna, zdjęcie: tamże