W sobotę policjanci ze Stalowej Woli zatrzymali 35-letniego mężczyznę, który był tak pijany, że usnął w samochodzie, który zatrzymał w zatoczce autobusowej. Mężczyzna miał blisko 3 promile alkoholu w organizmie. Trafił do policyjnego aresztu.

W sobotę przed południem, oficer dyżurny stalowowolskiej komendy otrzymał zgłoszenie, że w zatoczce autobusowej przy ulicy Orzeszkowej w Stalowej Woli w samochodzie, w fotelu kierowcy siedzi nieprzytomny mężczyzna.
Policjanci udali się w to miejsce i potwierdzili zgłoszenie. W autobusowej zatoczce zaparkowany był volkswagen golf. W środku siedział mężczyzna, który spał. Kiedy policjanci obudzili go, wyczuli od niego silną woń alkoholu. Przeprowadzone badanie wykazało w jego organizmie 2,96 promila alkoholu.
Na pytanie policjantów, czy kierował samochodem, najpierw udzielał wymijających odpowiedzi, a po chwili przyznał się, że jechał autem. Mężczyzna został zatrzymany w policyjnym areszcie. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości. Za swój czyn odpowie przed sądem.
źr. KPP Stalowa Wola