Policjanci zatrzymali dwie osoby w związku z włamaniem do radiowozu. Sprawca usłyszał już zarzuty włamania, naruszenia nietykalności cielesnej i znieważenia funkcjonariusza na służbie. O karze dla niego zdecyduje sąd. Zgodnie z kodeksem karnym może być skazany na 10 lat pozbawienia wolności.

Początkiem miesiąca policjanci przeprowadzali interwencję na ul. Cerkiewnej w Sanoku w związku z awanturą w jednym z mieszkań. Po wykonaniu czynności dwoje z uczestników awantury opuściło mieszkanie informując, że wracają do swojego domu. Gdy policjanci zakończyli interwencję i wrócili do radiowozu zauważyli, że w przednich drzwiach brakuje szyby, a w środku zostały uszkodzone i  zabrane elementy wyposażenia radiowozu.

W pobliżu funkcjonariusze zauważyli dwie osoby, które na ich widok zaczęły uciekać. Policjanci ruszyli za nimi. Po krótkim pościgu zatrzymali 45-letnią kobietę i 27-letniego mężczyznę, którzy byli uczestnikami wcześniejszej interwencji. Podczas zatrzymywania mężczyzna był bardzo agresywny, szarpał policjanta za mundur, groził mu i wyzywał. Swoim zachowaniem chciał zmusić policjanta do odstąpienia od czynności służbowych. W trakcie przeszukania 27-latka, policjanci znaleźli przy nim skradzione z radiowozu przedmioty.

Zarówno kobieta, jak też mężczyzna zostali zatrzymani do wyjaśnienia. 27-latek usłyszał już zarzuty włamania, naruszenia nietykalności cielesnej i znieważenia funkcjonariusza na służbie. Grozi mu kara pozbawienia wolności nawet do 10 lat.

Mężczyzna był już wcześniej karany za podobne przestępstwa.

źr. KPP Sanok