Wczoraj policjanci poszukiwali zaginionego w Hermanowej 12-latka. Przed południem chłopiec wybiegł ze szkoły w kierunku lasu. Zawiadomieni o zdarzeniu policjanci zorganizowali akcję poszukiwawczą. Od początku uczestniczyło w niej kilkudziesięciu strażaków i policjantów. Na miejsce kierowani byli kolejni policjanci. Tuż po godz. 15 zaginiony chłopiec został odnaleziony przez sąsiada i przywieziony do szkoły.

Przed godz. 13, policjanci zostali zawiadomieni o zaginięciu 12-letniego chłopca. Jak ustalili policjanci, godzinę wcześniej chłopiec opuścił szkołę i pobiegł w kierunku lasu. Gdy okazało się, że nie ma go w pobliżu szkoły, dyrektor zawiadomił policjantów.

 

Od razu ruszyli do akcji

Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli organizowanie akcji poszukiwawczej. Poszukiwania rozpoczęli policjanci z komisariatu w Tyczynie. Na miejsce skierowano przewodnika z psem tropiącym. Do działań włączyli się strażacy z ochotniczej oraz państwowej straży pożarnej. Do poszukiwań przystąpili kolejni policjanci z rzeszowskiej komendy oraz 140 funkcjonariuszy z oddziału prewencji w Zaczerniu.

 

Szczęśliwy finał

Tuż po godz. 15 chłopiec został odnaleziony. Okazało się, że 12-latka zauważył przejeżdżający w pobliżu sąsiad. Mężczyzna przywiózł go do szkoły, gdzie zmarzniętym chłopcem zaopiekowali się nauczyciele. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe, którego ekipa zbadała 12-latka. Ponieważ jego zdrowie nie było zagrożone, został przekazany pod opiekę ojcu.

źr. KMP Rzeszów