40-latka kierując oplem uderzyła w ogrodzenie, po czym uciekła i ukryła się w zaroślach, gdzie znaleźli ją policjanci. Kobieta była pijana. Teraz za swój czyn odpowie przed sądem.

W niedzielę około godz. 20.30, przypadkowy świadek, który przejeżdżał rowerem ul. Rosłońskiego w Przemyślu, zwrócił uwagę na dziwnie zachowującą się kobietę, która przez okno opla wyrzuciła śmieci. Gdy podjechał bliżej zobaczył, że siedząca za kierownicą samochodu kobieta jest nietrzeźwa. Gdy zaproponował, by zadzwoniła po trzeźwego kierowcę, kobieta włączyła silnik i zaczęła cofać. Chwilę później uderzyła w ogrodzenie posesji, wyszła z samochodu i uciekła.

Na miejsce świadkowie wezwali policję. Patrol ruchu drogowego zobaczył kobietę idącą drogą, kilkaset metrów od miejsca zdarzenia, która na widok radiowozu nagle zmieniła kierunek i zniknęła na jednej z posesji, Chwilę później funkcjonariusze ujawnili ją ukrytą w zaroślach. Od kobiety wyczuwalny był alkohol. Alkomat wskazał w jej organizmie 2,6 promila. 40-letniej mieszkance powiatu przemyskiego zatrzymano prawo jazdy. Kobieta odpowie karnie za kierowanie w stanie nietrzeźwości.

Kilka godzin później patrol ruchu drogowego na ul. Jagiellońskiej zatrzymał do kontroli osobowego opla, który wyjeżdżał z ul. Wałowej. Kierujący pojazdem na widok funkcjonariuszy przyśpieszył i zaczął uciekać w kierunku ul. Sportowej. Mężczyzna nie reagował na sygnały dźwiękowe i świetlne nakazujące zatrzymanie się i w dalszym ciągu kontynuował jazdę. Został zatrzymany na ul. Bohaterów Getta. W trakcie kontroli okazało się, że 26-letni mieszkaniec powiatu przemyskiego nie posiada uprawnień do kierowania. Ponadto ustalono, że pojazd nie posiada aktualnej polisy OC i badań technicznych. Opla zabezpieczono na parkingu strzeżonym. Kierujący, za brak uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi, otrzymał mandat karny. Ponadto usłyszał zarzut niezatrzymania się do kontroli drogowej za co grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

źr. KMP Przemyśl