Jak donosi tygodnik “sieci”, umowa gazowa zawarta w grudniu 2010 r. przez Waldemara Pawlaka (PSL) była niekorzystna dla strony polskiej. Nasz kraj zgodził się, umorzyć zaległości Gazpromu za przesył gazu przez Polskę do Niemiec. Tylko na tej jednym punkcie straciliśmy około miliarda złotych. 

 

Dodatkowo, cena za gaz, którą płaci Polska jest najwyższa w Europie, nawet Ukraina, która jest w konflikcie z Rosją, za gaz płaci mniej niż my.  Tak brzmiąca umowa miała być podpisana do 2037 roku, jednak po burzliwej debacie, skrócono okres trwania umowy do 2022 roku. Umowa podpisana przez przedstawiciela Polskiego Stronnictwa Ludowego, zakazywała Polsce, reeksportu gazu. Reeksport czyli najprościej  mówiąc musimy płacić za gaz, którego nie zużyjemy.

Donald Tusk razem z Waldemarem Pawlakiem uważali, że podpisali najlepszą możliwą umowę z Rosją. Prawda jednak jest inna, a Polska musi płacić kosmiczną cenę za ten produkt.