Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych (OMZRiK) oraz Kampania Przeciw Homofobii (KPH) zapowiadają pozwy wobec słów niedoszłego radnego Prawa i Sprawiedliwości – Janusza Borka. 

Borek dziś nie jest osobą publiczną. Obu organizacjom podpadł kilka dni temu, gdy na jednym z portali internetowych wyraził swoje zdanie na temat zaplanowanego na niedzielę (1.10.2017) pikniku organizowanego przez środowiska homoseksualne. Niedoszły radny w niewybredny sposób skomentował nadchodzące wydarzenie i jego organizatorów: To się powinno tępić jak zarazę a nie promować.

Zwolennicy podkarpackiego środowiska LGBT niemal natychmiast rozpoczęli szeroko zakrojoną akcję, mającą na celu zaszkodzenie twórcy wpisu. Po kilku godzinach zainteresowanym udało się zdobyć informacje na temat Janusza Borka. Gdy okazało się, że był on kandydatem do Rady Miasta z list PiS, obie organizacje upubliczniły informacje na jego temat oraz zapowiedziały pozwy przeciwko niemu.

Warto podkreślić, że obie organizacje w sposób jednoznaczny bazują na hasłach wolności (w szczególności wypowiedzi). Z drugiej strony nie przeszkadza im piętnowanie wszelkich form braku tolerancji (rozumianej przez środowiska liberalno-lewicowe jako bezwzględna akceptacja), względem poglądów wyznawanych przez nie (równość płci, narodów, tolerancji,poparcia i akceptacji dla środowisk LGBT). Jednocześnie wszelkie przejawy sceptycyzmu względem poglądów lansowanych przez OSMZRiK i KPH traktowane są niejednokrotnie jako “mowa nienawiści”, czym tłumaczą swoje liczne pozwy do prokuratury. Tym razem ofiarą braku tolerancji ze strony środowisk lewicowo-liberalnych został Janusz Borek, kto będzie następny?