Były prezydent Gruzji, Micheil Saakaszwili, próbował dostać się na teren Ukrainy, jednakże uniemożliwiono mu to. Pogranicznicy z Ukrainy nie wpuścili go na teren swojego kraju.

Trzy godziny trwał przestój na odprawie granicznej Przemyśl-Medyka, a także na peronie przemyskiego dworca PKP, skąd Saakaszwili chciał dostać się na Ukrainę pociągiem relacji Przemyśl-Kijów. 

Po udanej odprawie granicznej po polskiej stronie, prezydent Gruzji nie został wpuszczony przez ukraińskich pograniczników. 

Polityk ostatecznie przesiadł się  do autobusu, którym próbował przekroczyć przejście graniczne Medyka – Szeginie. Według informacji przekazaną przez Straż Graniczną, służby graniczne Ukrainy, wstrzymały do odwołania odprawy zarówno na wjazd i wyjazd na całym przejściu granicznym. Razem z nim obecna była m.in.: Julia Tymoszenko. 

Saakaszwili winą za całą sytuację obarczył prezydenta Ukrainy Petro Poroszenkę. Obaj politycy do niedawna byli w niezłych stosunkach. Ścigany w Gruzji, po emigracji na Ukrainę, Saakaszwili objął funkcję gubernatora Odessy oraz otrzymał ukraińskie obywatelstwo. Kiedy zaczął jednak oskarżać ekipę Poroszenki o korupcję i wstrzymywanie reform, został zmuszony do rezygnacji z urzędu, a nowo otrzymane obywatelstwo zostało mu szybko odebrane.

źr.: Portal Przemyski, Bieszczadzka Straż Graniczna