Strona główna #ZwiedzamyPodkarpacie Niszczejące piękno. Ruiny pałacu w Zasowie

Niszczejące piękno. Ruiny pałacu w Zasowie [foto]

0

W Zasowie, dawniej Zassowie w gm. Żyraków, pow. dębicki, znajdują się ruiny pałacu, który w minionych latach był jednym z najpiękniejszych w ówczesnej Galicji.

Ruiny rozpościerają się na malowniczym wzgórzu. Wokół znajduje się park, który przed laty pełnił funkcję reprezentacyjną tego miejsca. Dwór, który później dostał miano pałacu, powstał w XVIII wieku. Już wtedy założono tu park z licznymi egzotycznymi gatunkami drzew, alejkami i stawami wokół założenia. Właścicielami miejscowości i dworu byli Kuczkowscy.

Kolejno właścicielami wioski jak i posiadłości zostali Łubieńscy. Hrabia Witold założył tu szkółkę drzew owocowych i róż. Gospodarstwo, w którym zasiano i zasadzono przeróżne rośliny z najdalszych zakątków świata, było jednym z najbardziej znanych w ówczesnej części globu.

W 1910 roku przebudowano dwór według projektu Tadeusza Stryjeńskiego, zaprzyjaźnionego z rodziną Popielów. Pałac powstał na planie prostokąta, podpiwniczony, murowany, o pow. 400 mkw, z dobudowanym piętrem w stylu klasycystycznym. Piwnice sklepione były kolebkowo. Pozostałości po polichromiach z XVIII wieku. Ogród, park i szkółka Łubieńskich miały na celu ukazanie nowoczesnego rolnictwa, zasad ogrodnictwa oraz popularyzowanie sadownictwa. Skąd taki pomysł? Ziemie pod Dębicą nie były zbyt urodzajne, zboża marne, więc sady mogły sprawić, że mieszkańcy mogą czerpać korzyści właśnie z takiej formy upraw.

Pałac w Zasowie, mimo, iż przetrwał burzliwe lata wojny, został pozostawiony na działanie przyrody w roku 1947. Od tamtej pory niszczeje, a wejście na jego teren jest zabronione, bo ruiny grożą zawaleniem.

Z pięciu stawów, które niegdyś znajdowały się w pobliżu dworu pozostało dwa, w których spotkać można żaby i dzikie kaczki. Stary park, który stał się dzikim miejscem pełnym pokrzyw i innych roślin, jest świetnym domem dla jaszczurek, małych płazów i gadów, a korony drzew zamieszkują gawrony i kawki.

Niestety, miejsce nie było czyszczone od lat i po dawnej świetności zostały tylko wspomnienia nielicznych oraz fotografie,

Poprzedni artykułUltramaraton 105 km za podkarpackim terytorialsem
Następny artykułSkamieniałe panny, czyli owiane legendą Prządki [foto]
Izabela Pomykała Redaktor naczelna

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj