Mieszkańcy gminy Lutowiska od dłuższego czasu nie mogą spać spokojnie. Powodem są niedźwiedzie, które coraz chętniej podchodzą pod ludzkie zabudowania.

Głównymi powodami, które determinują pojawianie się niedźwiedzi w najbliższym otoczeniu człowieka jest ich stale rosnąca liczba oraz łatwiejszy dostęp do pożywienia. Ich obecność nie jest dla mieszkańców czymś pożądanym, wręcz przeciwnie: „[Niedźwiedzie] podchodzą pod domy, a my boimy się zdrowie o nasze i naszych gości. Trzeba coś z tym zrobić, zanim dojdzie do tragedii” – alarmują mieszkańcy gminy Lutowiska.

Głos mieszkańców gminy został usłyszany i 12 lipca w Lutowiskach odbyło się spotkanie mieszkańców gminy z wójtem, przedstawicielami okolicznych Nadleśnictw, a także dr Wojciechem Śmietaną z PAN i przedstawicielami WWF i RDOŚ. Po spotkaniu pismo do Wojciecha Wdowika, dyrektora RDOŚ wysłał wójt gminy Lutowiska Krzysztof Mróz, w którym prosi o szybką interwencję. „(…) w ostatnim czasie na terenie kilku miejscowości Gminy Lutowiska, bardzo często spotykanie są niedźwiedzie. Są to osobniki młode, jak również w Ustrzykach Górnych niedźwiedzica z dwoma młodymi. Niedźwiedzie widywane są na prywatnych posesjach, w bezpośrednim sąsiedztwie domów mieszkalnych i na drogach publicznych – co budzi strach i zaniepokojenie mieszkańców. Niszczą kompostowniki i pojemniki na odpady znajdujące się przy zabudowaniach oraz kosze na śmieci na przystankach autobusowych. W ostatnim czasie wpływają do mnie pisma od mieszkańców wsi Muczne, Dwernika, Dwerniczka, Stuposian i Ustrzyk Górnych z prośbą o interwencję, w sprawie zagrożenia bezpieczeństwa dla nich, jak również dla gości i turystów, ze strony systematycznie pojawiających się w pobliżu zabudowań niedźwiedzi.”

Wójt w piśmie dodaje, że na spotkaniu 12 lipca wyciągnięto wnioski, z których wynika, że na terenie gminy pojawiły się niedźwiedzie cechujące się zmniejszonym lękiem przed człowiekiem, które żerują na kompostownikach i przy kubłach na śmieci. Według mieszkańców stwarzają realne zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi, a turyści boją się wychodzić na szlaki turystyczne. W załączeniu przekazano też pisma, w których mieszkańcy Bieszczad opisali sytuacje wywołujące panikę wśród ludzi.

Obecność niedźwiedzi w bezpośrednim sąsiedztwie człowieka, spowodowała odwołanie rezerwacji przez wielu turystów. Ludzie zwyczajnie boją się, że przy spotkaniu z niedźwiedziem może stać im się krzywda.
Właściciele gospodarstw agroturystycznych dotąd nie chcieli rozmawiać o niedźwiedziach, bojąc się utraty gości. Teraz jednak goście sami zaczęli odwoływać rezerwacje, a ludzie doszli do wniosku, że jedynym wyjściem jest nagłośnienie tematu.

Źródło: Portal Bieszczadzki