Kierowca ukraińskiego autobusu z zarzutem umyślnego spowodowania katastrofy w ruchu drogowym – taki zarzut postawiła Prokuratura Okręgowa w Przemyślu. W wypadku zginęło 3 osoby, 50 osób zostało rannych.

Do wypadku doszło w sierpniu br. w Leszczawie Dolnej, na DK 28. Ukraiński autokar wiozący wycieczkowiczów zjechał z pasu ruchu, przebił barierki ochronne i stoczył się do rowu. W wyniku wypadku troje podróżnych zginęło na miejscu, 50 zostało rannych.

Prokuratura Okręgowa w Przemyślu postawiła kierowcy, 42-letniemu Mykoli Ł. zarzut umyślnego spowodowania wypadku w ruchu lądowym. Według prokuratora kierowca przekroczył dozwolona prędkość: z 82 do 85 km, przy ograniczeniu do 50 km/h, a później jeszcze szybciej, bo 100-102 km na godzinę. Natomiast w miejscu katastrofy, gdzie było ograniczenie do 30 km jechał z prędkością 70-72 km/h. Dodatkowo kierowca miał zignorować znaki ostrzegawcze.

Obecnie ukraiński kierowca przebywa w areszcie, grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności.

źr. TVP