Od kilku dni w Łańcucie emocje ponownie wzbudza pomnik na plantach.

Pomnik, który najpierw był kontrowersyjny z powodu swego peerelowskiego rodowodu, mając oddawać cześć bojownikom za Polskę Ludową, w tym żołnierzom Armii Radzieckiej, czy funkcjonariuszom MO i SB. Następnie, osiem lat temu, został przemianowany na Pomnik Pamięci Narodowej, a w grudniu 2016 roku został jednak rozebrany, gdyż naiwna wiara w to, iż wymowę symbolu, jakim jest pomnik można zmienić za pomocą powierzchownej modernizacji okazała się oczywiście absurdalna. Rozebranie pomnika paradoksalnie stało się kolejnym symbolem. Symbolem nadziei na odświeżenie przestrzeni publicznej miasta i uczynienie jej przyjaźniejszą dla mieszkańców. W miejscu pomnika stanąć miała fontanna, co spotkało się ze znaczącym poparciem społecznym. W maju 2017 roku radni podtrzymali swą decyzję o usytuowaniu nowego pomnika na Placu Sobieskiego. Ostatnie dni przyniosły jednak nagły zwrot sytuacji.

22 marca na XL sesji Rady Miasta, przewagą jednego głosu podjęta została uchwała, która sytuuje nowy pomnik na miejscu starego. Decyzja ta spotkała się ze znacznym sprzeciwem społecznym, gdyż wyraźnie rozmija się z oczekiwaniami społecznymi. Wedle naszych informacji grupa mieszkańców przygotowuje projekt uchwały, którą po zebraniu odpowiedniej liczby podpisów będzie chciała wnieść pod obrady Rady Miasta, jako inicjatywę uchwałodawczą mieszkańców. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Michała Maca, który prowadzi popularną stronę Młodych Łańcut:

–Na ten moment ograniczam się do poparcia działań grupy mieszkańców, która w najbliższym czasie rozpocznie zbieranie podpisów pod projektem uchwały w tej sprawie. Najważniejsze to nie dać się podzielić i nie dublować działań zmierzających w tym samym kierunku. W naszym mieście i powiecie zapanowała szarość i stagnacja. Chcemy budowy drużyny, która zaproponuje pozytywną alternatywę. Uważam, że w Łańcucie jest miejsce zarówno na fontannę, jak i na godny pomnik upamiętniający wszystkich bohaterów naszej niepodległości. Od Daszyńskiego, przez Piłsudskiego, Witosa, Korfantego i Dmowskiego. I tą fascynującą lekcją polskiej historii, gdy współpracowali wszyscy ludzie dobrej woli, chciałbym zaapelować w przededniu 100-lecia odzyskania niepodległości. Będziemy informować o dalszym rozwoju sytuacji.