W Sądzie Okręgowym w Rzeszowie zapadł wyrok uniewinniający księdza, który podczas pandemii miał dopuścić, by w kościele przebywało więcej wiernych niż mogło według obostrzeń.

Ksiądz z jednej z podleżajskich parafii miał podczas wiosennego lockdownu dopuścić się złamania obowiązujących przepisów. Policja z Nowej Sarzyny interweniowała w tej sprawie. W czasie, gdy liczba wiernych w kościołach była mocno ograniczona, w jednej z parafii na nabożeństwie uczestniczyło więcej osób, niż przewidywały obostrzenia.



Z wnioskiem o ukaranie księdza do sądu zwróciła się policja, która po przybyciu do kościoła w Tarnogórze na mszę zliczyła, że w świątyni znajduje się więcej, niż dozwolone 50 osób. Księdzu groził mandat, lub sprawa skierowana do sądu.

Sąd wydał wyrok uniewinniający, ponieważ stwierdził, że przepisy, które zostały wskazane we wniosku policji nie mają regulacji ustawowej. Szczególnie chodzi tu o rozporządzenie regulujące liczbę ludzi w kościele. W ocenie sądu mamy tu do czynienia z wadliwym stanowieniem prawa

– mówi sędzia Tomasz Mucha, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Rzeszowie.