Kontrolerzy Straży Granicznej i KAS z drogowego przejścia granicznego w Korczowej ujawnili u ob. Ukrainy 25 fałszywych rumuńskich, litewskich i bułgarskich dowodów osobistych. Celem Ukraińca było dostarczenie podróbek rodakom pracującym na zachodzie Europy. W ten sposób mieli zalegalizować tam swój pobyt.

19 lipca około północy do kontroli granicznej na wjazd do Polski zgłosił się 35-letni ob. Ukrainy. W trakcie odprawy granicznej, kontrolerzy (SG i KAS) zainteresowali się dokumentami, które posiadał w podręcznej saszetce. Poproszony o ich okazanie wyjął 21 rumuńskich dowodów osobistych. Funkcjonariusze mając na uwadze, iż cudzoziemiec może być kurierem natychmiast skierowali go do kontroli osobistej. Tutaj dodatkowo ujawniono dwa bułgarskie i litewski dowód osobisty oraz bułgarskie prawo jazdy.

W związku z uzasadnionym podejrzeniem, że dokumenty mogą być podrobione, bezzwłocznie dokonano ich szczegółowych sprawdzeń.

W procedurze kontrolnej m.in. wziął udział przebywający na misji w Korczowej rumuński funkcjonariusz FRONTEX-u.

W konsekwencji udowodniono, iż wszystkie przewożone przez cudzoziemca dokumenty są podrobione na wzór oryginału.

Podróżny przyznał się, że podróbki miały trafić do ob. Ukrainy pracujących na zachodzie Europy, aby ci mogli zalegalizować tam swoje pobyty.

Ukrainiec usłyszał zarzuty dotyczące fałszerstwa dokumentów (art. 270 § 3 KK). Przyznał się do winy i po konsultacji z Prokuratorem Prokuratury Rejonowej w Jarosławiu dobrowolnie poddał się karze.