Strona główna RZESZÓW Już pół roku trwają poszukiwania zaginionego Mariusza Michalika. Fundacja „Na Tropie” ma...

Już pół roku trwają poszukiwania zaginionego Mariusza Michalika. Fundacja „Na Tropie” ma zaskakującą hipotezę

0

Od zaginięcia 25-letniego Mariusza Michalika minęło już pół roku. W dniu zaginięcia wyszedł z mieszkania przy ulicy Grabskiego w Rzeszowie. Od tamtej pory zapadł się pod ziemię. Fundacja „Na Tropie”, która zajmuje się jego poszukiwaniami posiada zaskakującą hipotezę.

25-letni Mariusz Michalik zaginął 5 stycznia 2021 r. Wieczorem w dniu zaginięcia wyszedł z mieszkania przy ul. Grabskiego w Rzeszowie. Od tamtej pory nie ma z nim kontaktu.

Na początku policjanci przypuszczali, że doszło do nieszczęśliwego wypadku. Sprawdzano akweny w rejonie zalewu na Wisłoku, kąpielisko Żwirownia oraz mniejsze zbiorniki. Poszukiwania przeprowadzano dwukrotnie w lutym w i marcu. Wspólnie ze strażakami sprawdzano kolejne do tej pory nieprzeszukane odcinki rzek. Jednak nic nie znaleziono.

Były też sygnały, że widziano Mariusza. Policjanci rozmawiali z każdą osobą i przeglądali zapisy monitoringu. Jednak do tej pory żaden sygnał się nie potwierdził.

W poszukiwania zaangażowana jest Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszowa, a także fundacja „Na Tropie”, która zajmowała się m.in. poszukiwaniami ciała Iwony Wieczorek.

W całym mieście zaczęto rozwieszać plakaty z wizerunki zaginionego z informacją, że klapki Mariusza znaleziono 250 metrów od mieszkania. Fundacja postanowiła dokładnie zbadać ten trop. Ich zdaniem mogło dojść do nieszczęśliwego wypadku. W dniu zaginięcia Mariusz miał pić alkohol ze swoim współlokatorem, co też potwierdziła policja.

Gdy Mariusz wyszedł na papierosa, zobaczył, że na parkingu coś się dzieje. Postanowił to sprawdzić.

Dalsze ustalenia fundacji zakładają, że chłopak mógł zostać potrącony przez przypadek, a następnie wywieziony i zakopany. Rzeszowska policja niestety nie potwierdza tych ustaleń. – Na chwilę obecną nie znaleźliśmy żadnych powiązań z osobami trzecimi, aczkolwiek niczego nie można wykluczyć – dodaje nadkom. Szeląg.

Z kolei prokuratura twierdzi, że w przypadku ewentualnego utonięcia od momentu zaginięcia, ciało już by wypłynęło z dna zbiornika wodnego.

Jak się okazuje ta kontrowersyjna hipoteza doczeka się już niedługo próby potwierdzenia. Fundacja „Na Tropie” bowiem zaplanowała na początek sierpnia, poszukiwania skupiając się na południowym terenie miasta. Dokładne lokalizacje są trzymane w tajemnicy, aby ludzie zamieszani w zaginięcie Mariusza nie zatarli śladów.

Źródło: „Gazeta Wyborcza”; Facebook / Zaginieni przed laty

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here