2,5 promila alkoholu miał kierowca samochodu ciężarowego, który w piątek po południu wjechał w Jeżowem do rowu. Mężczyzna miał przewieźć ciągniki rolnicze do Włoch. Wcześniej pił alkohol ze swoim zięciem na stacji benzynowej, a potem razem wsiedli do samochodu i chcieli odjechać.

58-letni mieszkaniec Jasła, kierujący samochodem ciężarowym, pił alkohol na stacji benzynowej wspólnie ze swoim 30-letnim zięciem. Nie trzeźwiejąc, obaj wsiedli do pojazdu i wyruszyli z trzema ciągnikami rolniczymi na przyczepie, do Włoch. Kierowca ledwo zdążył wyjechać ze stacji paliw, jak stracił panowanie nad pojazdem i wjechał do rowu. Ciężarówka przewróciła się na bok, a kierowca i pasażer zostali uwięzieni w kabinie.

Obu mężczyzn z pojazdu wyciągnęli strażacy. Badanie ich stanu trzeźwości potwierdziło, że byli pijani, mieli po 2,5 promila alkoholu. Po kabinie walały się butelki po alkoholu.

Monitoring stacji benzynowej zarejestrował jazdę pijanego kierowcy. Nie było wątpliwości, który z nich siedział za kierownicą samochodu ciężarowego.

Policjanci zatrzymali prawo jazdy 58-letniemu mieszkańcowi Jasła. Pojazd po wyciągnięciu z rowu został odholowany na parking strzeżony. Obaj mężczyźni zostali przekazani pod opiekę rodzinie.