W piątek jarosławscy policjanci przedstawili zarzuty 22-letniemu mieszkańcowi Łodzi. Mężczyzna 1 sierpnia w nocy został zatrzymany bezpośrednio po tym, jak uszkodził samochody i włamał się do kantoru. Sprawca usłyszał zarzuty, do których popełnienia się przyznał i złożył wyjaśnienia. Sprawa trafi do sądu.

W  nocy 1 sierpnia jeden z mieszkańców zgłosił na policję, że na ul. Słowackiego w Jarosłąwiu ktoś uszkodził dwa samochody, porozrzucał po ulicy doniczki z kwiatami oraz włamał się do kantoru. Bezpośrednio po otrzymaniu zgłoszenia na miejsce skierowani zostali funkcjonariusze, którzy po wstępnym zebranu informacji ustalili prawodpodbne miejsce przebywania sprawcy. W jednym z mieszkań zastali młodego mężczyznę, którego zachowanie oraz wygląd wskazywał, że to on jest sprawcą dokonanych czynów. 22-letni mieszkaniec Łodzi został zatrzymany w policyjnym areszcie. Alkomat wskazał blisko 1,5 promila alkoholu w jego organizmie.

Na miejscu zdarzeń pracowali funckjonariusze kilku wydziałów jarosłwskiej komendy. Przeprowadzane były oględziny uszkodzonych samochodów oraz miejsca kradzieży z włamaniem. Równolegle w tym samym czasie, na komendzie inni funckjonariusze wykonywali czynności z zatrzymanym mężczyzną, zabezpieczano ślady przestęsptwa, przesłuchiwano świadków i gromadzono materiał dowodowy.

W piątek funckjonariusze przedstawili zatrzymanemu zarzut uszkodzenia samochodu oraz włamania do kanotru, a także dwa dotyczące popełnionych wykroczeń. 22-latek przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśniania.